<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>

<rss version="2.0" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:creativeCommons="http://backend.userland.com/creativeCommonsRssModule">
    <channel>
        <title>deviantART: by:Ducasse</title>
        <link>http://search.deviantart.com/?q=by:Ducasse&amp;section=today</link>
        <description>deviantART RSS for by:Ducasse</description>
        <language>en-us</language>
        <copyright>Copyright 2009, deviantART.com</copyright>

        <pubDate>Wed, 30 Dec 2009 03:27:19 PST</pubDate>        
        <generator>deviantART.com</generator>
        <docs>http://blogs.law.harvard.edu/tech/rss</docs>
        <atom:icon>http://s.deviantart.com/minish/widgets/apple-touch-icon-precomposed.png</atom:icon>
        <atom:link href="http://backend.deviantart.com/rss.xml?q=by%3ADucasse&amp;type=journal" rel="self" type="application/rss+xml" />
                  <item>
                <title>EXHIBITION: CRYPTOCANNIBALES</title>
                <link>http://Ducasse.deviantart.com/journal/18131900/</link>
                <guid isPermaLink="true">http://Ducasse.deviantart.com/journal/18131900/</guid>
                <pubDate>Fri, 02 May 2008 11:38:41 PDT</pubDate>
                
                <description><![CDATA[ <a href="http://edmondmarot.deviantart.com/"><img class="avatar" src="http://a.deviantart.com/avatars/e/d/edmondmarot.jpg" width="50" height="50" alt=":iconedmondmarot:" title="edmondmarot"/></a>Edmond M. - Domorosly poeta tragiczny. Wieczory autoromantycznych uniesien konczy wykradaniem narcyzow oraz pozorowaniem smierci lezac nad strumieniem, z niedopalona fajka w dloni, pozerany przez robaki. Oderwany od posilku by penetrowac dusze i cial mlodych otwory koncerzem zamilowania do wlasnego miesa.<br />Z frasunkiem ofiarowuje dyletantom talerze-stymulatory<br />by osmielic krypto-kanibali do wyjscia na ulice.<br />Jedzmy swoja milosc.<br /><br /><a href="http://edmondmarot.deviantart.com/art/plates-for-crypto-cannibals-83169200">[link]</a><br /> "plates-for-crypto-cannibals'<br /><br /><a href="http://egotyk.deviantart.com/"><img class="avatar" src="http://a.deviantart.com/avatars/e/g/egotyk.jpg" width="50" height="50" alt=":iconegotyk:" title="egotyk"/></a><br /><br /><a href="http://egotyk.deviantart.com/art/embryo-47620282">[link]</a> 'Embryo<br /><a href="http://egotyk.deviantart.com/art/stingerland-79520027">[link]</a> 'Stingerland'<br /><a href="http://egotyk.deviantart.com/art/ikona-46970834">[link]</a> 'Ikona'<br /><a href="http://egotyk.deviantart.com/art/black-sun2-83662981">[link]</a> 'Black Sun 2'<br /><br /><a href="http://adephaga.deviantart.com/"><img class="avatar" src="http://a.deviantart.com/avatars/a/d/adephaga.jpg" width="50" height="50" alt=":iconadephaga:" title="adephaga"/></a>Katarzyna J. pseudonim roboczy `adephaga`.<br />W pewnych Årodowiskach znana takÅ¼e jako Raula,<br />dziewczyna jednej muÅlinowej poÅczochy i blond peruki.<br />Lekka nerwica. Napady apatii i nadpobudliwoÅci.<br />Zaawansowany masochizm, sadyzm - work in progress.<br />Jej pozbawione medycznej dokumentacji rozdwojenie jaÅºni<br />spowodowane zostaÅo urazami mechanicznymi lewego ucha. A moÅ¼e uda. Lubi mÃ³wiÄ o sobie w rodzaju mÄskim.<br />ChÅopcÃ³w Äwiartuje i wkÅada pomiÄdzy kartki licznych pamiÄtnikÃ³w. Zasuszonych wkÅada w klaser. Zbiera gumowe gepardy i kapelusze.<br /><br /><a href="http://adephaga.deviantart.com/art/boski-wiatr-84085570">[link]</a> 'Boski Wiatr'<br /><a href="http://adephaga.deviantart.com/art/gorki-83982621">[link]</a> 'Gorki'<br /><a href="http://adephaga.deviantart.com/art/platki-83982363">[link]</a> "Platki'<br /><a href="http://adephaga.deviantart.com/art/to-proste-84464309">[link]</a> 'To Proste'<br /><br /><a href="http://deadbambi.deviantart.com/"><img class="avatar" src="http://a.deviantart.com/avatars/d/e/deadbambi.jpg" width="50" height="50" alt=":icondeadbambi:" title="deadbambi"/></a>Archibald "Archie" des Esseintes - aspoÅeczna depresyjno-maniakalna jednostka, sypia w szklanej trumnie, uzaleÅ¼niony od medykamentÃ³w i spirytusu miewa halucynacje i wizje na tle sakralnym, estetycznym i erotycznym. W Wieku trzech lat rzekomo widziaÅ boga. Wychowywany w atmosferze chorej religijnoÅci, podejrzewany byÅ kilkakrotnie za prÃ³by duszenia rÃ³Å¼aÅcem - zarzutÃ³w jednak nie udowodniono. WyksztaÅciÅ obsesje dotyczÄce trumien, Åmierci i napiÄÄ miÄdzy seksem a liturgiÄ. Fetyszysta krucyfiksÃ³w i lateksu kolekcjonuje przedstawienia mÄczeÅstwa Åw. Sebastiana, suprematyczne pÅÃ³tna rosyjskie oraz sztukÄ schizofrenikÃ³w. Znany z chirurgicznej precyzji i zimnego wyrachowania. Dekadent i romantyczny nihilista, znany z psucia dobrych nastrojÃ³w i gaszenia uÅmiechÃ³w. W mÅodym ciele, Å¼ywy trup.<br /><br /><a href="http://deadbambi.deviantart.com/art/blue-hunter-83370248">[link]</a> 'Blue Hunter'<br /><a href="http://deadbambi.deviantart.com/art/funeral-of-hearts-and-fires-82137459">[link]</a> 'funeral-of-hearts-and-fires'<br /><a href="http://deadbambi.deviantart.com/art/death-is-fun-67686509">[link]</a> 'death is fun'<br /><a href="http://deadbambi.deviantart.com/art/call-the-ambulans-please-54611628">[link]</a> 'call the ambulance please'<br /><br /><a href="http://be-ren-je-na.deviantart.com/"><img class="avatar" src="http://a.deviantart.com/avatars/b/e/be-ren-je-na.jpg" width="50" height="50" alt=":iconbe-ren-je-na:" title="be-ren-je-na"/></a>Berenjena D.-Wybitna mÅoda artystka, mistrz stwarzania pozorÃ³w/mistrzyni niepozornosci. Charakter pozbawiony brutalnosci i wulgarnoÅci, swoje psychopatyczne wizje, paranoiczne sny, mentalne wnÄtrznoÅci umiejÄtnie przetwarza na proste prace, rysowane jedna kreskÄ, podkreÅlone jednym kolorem, wykonane jakby nieumiejÄtnie[?] dajÄce widzowi mnogoÅÄ interpretacji. Fascynat wystajÄcych koÅci, obsesji, jezykÃ³w obcych, drastycznych subtelnoÅci i gÅoÅnej ciszy.W Å¼yciu codziennym obarczona syndromem matki teresy.<br /><br /><a href="http://be-ren-je-na.deviantart.com/art/s-83370153">[link]</a> 'S'<br /><a href="http://be-ren-je-na.deviantart.com/art/fasen-82033902">[link]</a> 'fasen'<br /><a href="http://be-ren-je-na.deviantart.com/art/byuntre-82146011">[link]</a> 'bynture'<br /><a href="http://be-ren-je-na.devi... ]]></description>
                <author>!Ducasse</author>
            </item>
          <item>
                <title>a rebours 2</title>
                <link>http://Ducasse.deviantart.com/journal/18098329/</link>
                <guid isPermaLink="true">http://Ducasse.deviantart.com/journal/18098329/</guid>
                <pubDate>Wed, 30 Apr 2008 08:19:45 PDT</pubDate>
                
                <description><![CDATA[ Juliusz T, pseudonim Martwy - szlachcic ukrainskiego pochodzenia, doskonale wyksztalcony, esteta, libertyn i psychopata seksualny,pederasta, sadysta, amatorski chirurg; ulubione narzedzia zbrodni: siekiera, garota, brzytwa i szlifierka katowa. Lubi piegowatych chlopcow niekoniecznie podmytych o drobnej budowie ciala, jasnej i gladkiej skorze. Najchetniej niebieskookich. Morduje z papierosem w zebach.<br /><br />czy sam jestem bez winy?<br /><br />czy moj bezwstyd jest odosobniony - nie.<br /><br />z upodobaniem podniecalem zwierzeta<br /><br />lubilem to<br /><br />koty reaguja na mnie jakby zaczal sie sezon rozplodowy<br /><br />to boskie, ze one maja ochote spolkowac ze mna<br /><br />przyjemnosci. cukierek gombrowiczowski, hehehe, rozkosznisium.<br /><br />dionizje....zostaly zakazane.Z powodow spolecznych<br /><br />wspolnictwo, trans, etc...amok<br /><br />odbija mi sie powaznie Sade'em<br /><br />opowiedzialem Edmundowi, w rewanzu za jego narcyzy, historie o markizie ktory kazal sobie do bastylii przynosic swierze roze<br /><br />to ze siedzial w lochu nie bylo prawda, mial biblioteke, wiele mebli. A wiec, roze obrywal z platkow, wrzucal je do fosy pelnej gowna<br /><br />wspolczuje mu, z drugiej strony nie bylby taki gdyby nie to ze byl ograniczony<br /><br />jestem do niego podobny, gdyz pragne sie pierdolic i nie moge tego uczynic<br /><br />izolowano go, gdyz mial ostrzejszy wzrok niz inni. Mozna nazwac to jasnowzrocznoscia. trzecie oko<br /><br />ta potrzeba i brak mozliwosci zaspokojenia  jest esencja - gdyz bede ciagle szukal zamiennikow, ktore pozwola mi na moment ulgi<br /><br />wszyscy mamy potrzebe dotarcia do siebie<br /><br />nikt z nas nie ma takiej mozliwosci<br /><br /> ]]></description>
                <author>!Ducasse</author>
            </item>
          <item>
                <title>a rebours</title>
                <link>http://Ducasse.deviantart.com/journal/18070466/</link>
                <guid isPermaLink="true">http://Ducasse.deviantart.com/journal/18070466/</guid>
                <pubDate>Mon, 28 Apr 2008 12:50:21 PDT</pubDate>
                
                <description><![CDATA[ Juliusz T, pseudonim Martwy - szlachcic ukrainskiego pochodzenia, doskonale wyksztalcony, esteta, libertyn i psychopata seksualny,pederasta, sadysta, amatorski chirurg; ulubione narzedzia zbrodni: siekiera, garota, brzytwa i szlifierka katowa. Lubi piegowatych chlopcow niekoniecznie podmytych o drobnej budowie ciala, jasnej i gladkiej skorze. Najchetniej niebieskookich. Morduje z papierosem w zebach.<br /><br /> ]]></description>
                <author>!Ducasse</author>
            </item>
          <item>
                <title>WYSTAWA BEDZIE!</title>
                <link>http://Ducasse.deviantart.com/journal/18033487/</link>
                <guid isPermaLink="true">http://Ducasse.deviantart.com/journal/18033487/</guid>
                <pubDate>Sat, 26 Apr 2008 05:37:52 PDT</pubDate>
                
                <description><![CDATA[ prosze sie nie obrazac - czasami mowie do wszystkich i akurat komus sie oberwie - tak, wlasnie gadalem z Lucem o tym. Ja to tak czuje - bezglowie - bo zeby sie naprawde obejrzec, musialbym sobie odciac glowe i trzymac ja przed soba w reku, bezglowie, a wiec groteska - bezglowa istota budzi trwoge i pobudza do smiechu. Kanibalizm jako wyraz i solipsyzmu, i samotnosci, jako ze jednostkowo jestesmy samotnymi potworami. poruszamy sie w systenie znakow, wspolnych niby dla kazdego, podczas gdy realnie nie mamy ze soba wiele wspolnego. nazywamy sie ludzmi kiedy prowadzimy rozmowe, poniewaz wymieniamy sie pewnym kodem kiedy chcemy sie porozumiec. Tak naprawde nigdy nie komunikujemy sie - moze w smiechu, moze w strachu....a wiec w rzeczach swietych. Jestesmy bledem natury i bez swietosci nie mozemy, paradoksalnie, istniec. swietosc jest czyms nadnaturalnym, a wiec potwornym.<br />W swietosci czcimy ukryta wlasna nature, jako ze jestesmy na boze podobienstwo, potworami.<br /><br />w sumie bezsensu - jak sie pierdole to nie mysle. wogole po bataillowsku odwrocone kartezjanskie cogito - mysle, wiec mnie nie ma. Tylko pieprzenie pozwala mi na chwile zapomniec o tym smutnym fakcie, heh.<br /><br />Prosze mi pomoc i wypowiedziec sie - to tylko moj punkt widzenia - kazdy z nas podchodzi do zagadnienia inaczej, odmiana formy. krazenie wokol tego samego. czekam na propozycje.<br /><br /> ]]></description>
                <author>!Ducasse</author>
            </item>
          <item>
                <title>anus solaire</title>
                <link>http://Ducasse.deviantart.com/journal/17943350/</link>
                <guid isPermaLink="true">http://Ducasse.deviantart.com/journal/17943350/</guid>
                <pubDate>Sun, 20 Apr 2008 11:54:58 PDT</pubDate>
                
                <description><![CDATA[ <a href="http://saikouwnawiasie.deviantart.com/art/zwloki-alfredzie-73334787">[link]</a> "Zwloki, Alfredzie"<br /><br />kurwa, Luc! Luc, szlag mnie tafia jak na to patrze to moja ulubiona Twoja praca. To jest po prostu morderczo delikatne. milosc z trupem w tle, a moze i dyskretna aluzja pan i jego sluzacy.A moze dwoch przyjaciol. "Tam sa zwloki Alfredzie"  wypowiada sie drzacym z emocji szeptem. Hrabia jest blady i delikatny, brzydzi sie. podsunal reke do nosa, niemal instynktownie i z jakims zadumaniem bo przeciez z tego miejsca nie mogl czuc trupa - gdyby rzeczywiscie poczul won trupa, nie musialby tego mowic. Alfred tez by to czul.<br /><br />Zaslablem, Alfredzie, jak Retif de la Bretonne opowiadajacy o morzu trupow podczas rewolucji francuskiej.Nie, nigdy nie bylem mieczakiem, ale teraz zgiely mi sie kolana.upadam na kolana kiedy chce zrobic Ci laske.przeciez.Upada sie na kolana w kosciolach Luc.tak. trup jest doskonale sloneczny, trup w zenicie. zgnilizna,padlina,gowno.Aksamitna roza mojej wiecznej hanby.Sztandar Sodomy.slonce, moja dupa i slonce to dwa bieguny tego czegos znajduje sie miedzy nimi i jestem doskonalym uzupelnieniem tej trojcy swietej.<br /><br />"Kiedy Filistyni powaÅ¼yli siÄ ukraÅÄ arkÄ Pana, ten zesÅaÅ na nich hemoroidy i plagÄ szczurÃ³w. ChcÄc nie chcÄc musieli oni odesÅaÄ zdobytÄ arkÄ, "zaprzÄÅ¼onÄ w dwie krowy karmiÄce swe cielÄta oraz ofiarowali Bogu piÄÄ zÅotych szczurÃ³w i piÄÄ zÅotych odbytnic"<br /><br />piec zlotych odbytnic brzmi bosko. slonce i odbyt. Bataille. <br />odbyt oznacza hanbe i nieslawe, odwrocony porzadek natury, symbolizuje rozkosz cielesna oderwana od funkcji plodzenia, perwersje - odwracamy oczy od tego tak naturalnie, jak odwraca sie wzrok od palacego slonca. <br /><br />Alfredzie. <img src="http://e.deviantart.com/emoticons/w/winkrazz.gif" width="15" height="15" alt=";p" title="Wink/Razz" /><br /><br />tworzy sie zeby wypelnic przestrzen, ktora oddziela nas od swiata.Kazdy z nas ma w sobie ukryte pragnienie stopienia sie ze swiatem. Dlatego smierc niekiedy nas uwodzi tak slodko.<br /><br /> ]]></description>
                <author>!Ducasse</author>
            </item>
          <item>
                <title>Polish exhibition!</title>
                <link>http://Ducasse.deviantart.com/journal/17692722/</link>
                <guid isPermaLink="true">http://Ducasse.deviantart.com/journal/17692722/</guid>
                <pubDate>Sat, 05 Apr 2008 02:18:33 PDT</pubDate>
                
                <description><![CDATA[ List isnt complete yet:<br /><a href="http://kebek.deviantart.com/"><img class="avatar" src="http://a.deviantart.com/avatars/k/e/kebek.jpg" width="50" height="50" alt=":iconkebek:" title="kebek"/></a>Kebek<br /><a href="http://renegade666.deviantart.com/"><img class="avatar" src="http://a.deviantart.com/avatars/r/e/renegade666.jpg" width="50" height="50" alt=":iconrenegade666:" title="renegade666"/></a> Renegade666<br /><a href="http://deadbambi.deviantart.com/"><img class="avatar" src="http://a.deviantart.com/avatars/d/e/deadbambi.jpg" width="50" height="50" alt=":icondeadbambi:" title="deadbambi"/></a> Dorian<br /><a href="http://be-ren-je-na.deviantart.com/"><img class="avatar" src="http://a.deviantart.com/avatars/b/e/be-ren-je-na.jpg" width="50" height="50" alt=":iconbe-ren-je-na:" title="be-ren-je-na"/></a> Berenjena<br /><a href="http://ssselena.deviantart.com/"><img class="avatar" src="http://a.deviantart.com/avatars/s/s/ssselena.gif" width="50" height="50" alt=":iconssselena:" title="ssselena"/></a> Owca<br /><a href="http://saikouwnawiasie.deviantart.com/"><img class="avatar" src="http://a.deviantart.com/avatars/s/a/saikouwnawiasie.jpg" width="50" height="50" alt=":iconsaikouwnawiasie:" title="saikouwnawiasie"/></a> Lucjan<br /><a href="http://sir-white-glove.deviantart.com/"><img class="avatar" src="http://a.deviantart.com/avatars/s/i/sir-white-glove.jpg" width="50" height="50" alt=":iconsir-white-glove:" title="sir-white-glove"/></a> Andrzej<br /><a href="http://egotyk.deviantart.com/"><img class="avatar" src="http://a.deviantart.com/avatars/e/g/egotyk.jpg" width="50" height="50" alt=":iconegotyk:" title="egotyk"/></a> Egotyk<br /><a href="http://sarachmet.deviantart.com/"><img class="avatar" src="http://a.deviantart.com/avatars/s/a/sarachmet.jpg" width="50" height="50" alt=":iconsarachmet:" title="sarachmet"/></a> Sarachmet<br /><a href="http://ferdinandbardamu.deviantart.com/"><img class="avatar" src="http://a.deviantart.com/avatars/f/e/ferdinandbardamu.jpg" width="50" height="50" alt=":iconferdinandbardamu:" title="ferdinandbardamu"/></a> Bardamu<br /><a href="http://olinwena.deviantart.com/"><img class="avatar" src="http://a.deviantart.com/avatars/o/l/olinwena.jpg" width="50" height="50" alt=":iconolinwena:" title="olinwena"/></a> Olinwena<br /><a href="http://wredna.deviantart.com/"><img class="avatar" src="http://a.deviantart.com/avatars/w/r/wredna.jpg" width="50" height="50" alt=":iconwredna:" title="wredna"/></a> Wredna<br /><a href="http://surpiko.deviantart.com/"><img class="avatar" src="http://a.deviantart.com/avatars/s/u/surpiko.gif" width="50" height="50" alt=":iconsurpiko:" title="surpiko"/></a>Surpiko<br /><a href="http://karelias.deviantart.com/"><img class="avatar" src="http://a.deviantart.com/avatars/k/a/karelias.gif" width="50" height="50" alt=":iconkarelias:" title="karelias"/></a> Karelias<br /><a href="http://gierek76.deviantart.com/"><img class="avatar" src="http://a.deviantart.com/avatars/g/i/gierek76.jpg" width="50" height="50" alt=":icongierek76:" title="gierek76"/></a> Gierek<br /><a href="http://maciejp.deviantart.com/"><img class="avatar" src="http://a.deviantart.com/avatars/m/a/maciejp.jpg" width="50" height="50" alt=":iconmaciejp:" title="maciejp"/></a> Maciej P.<br /><a href="http://patinuss.deviantart.com/"><img class="avatar" src="http://a.deviantart.com/avatars/p/a/patinuss.gif" width="50" height="50" alt=":iconpatinuss:" title="patinuss"/></a> Patrycja<br /><br /> ]]></description>
                <author>!Ducasse</author>
            </item>
          <item>
                <title>Wykopalem sie z dig-artu</title>
                <link>http://Ducasse.deviantart.com/journal/17663247/</link>
                <guid isPermaLink="true">http://Ducasse.deviantart.com/journal/17663247/</guid>
                <pubDate>Thu, 03 Apr 2008 07:34:39 PDT</pubDate>
                
                <description><![CDATA[ Z digartu wykopalem sie poniewaz od dluzszego juz czasu drazni mnie panujaca tam polityka, drazni mnie ta pieprzona elitka z pretensjami, drazni mnie, kiedy osobnicy z mlekiem pod wasem usiluja srac wyzej niz siedza,etc. <br />Drazni mnie zalosne pokazywanie uzytkownikom serwisu, ze stworzony jest on dla moderatorow, uzytkownicy nie maja tam nic do powiedzenia, a siksowate panienki z muchami w nosie czuja sie lepiej mogac pousuwac komus prace lub postraszyc go banem - nudzi im sie, to sie juz przypieprzaja o takie rzeczy, ze glowa boli - staje sie to niesmaczne. Kazdy z nich przemawia w imieniu reszty, tak, ze finalnie kojarza mi sie z Orwelem, zreszta, fakt, ze na digarcie sa rownii rowniejsi nie jest nowina i kazdy to powtarza.<br /><br />Nie chodzi tym razem o mnie samego, ile o moj i Owcy porzucony projekt na digarcie, ktory nie naruszal ani jednego punktu regulaminu, moze tylko lamal sztywne schematy. Straszenie Owcy banem za syna, ktorego miala, nb ze mna (tak!) uwazam za zenade.<br />Panience sie nudzilo, zatem donosnym glosem przemowila w imieniu 'ciala moderatortskiego'. cielska, pardon. Oni tak zawsze - mowia w imieniu ogolu - a co to za nowa moda - niech podpisuja sie pod kazda decyzja - wstydza sie? Sprobuj zasugerowac jakikolwiek problem na forum - usuna posta. nie ma, nie bylo i nie bedzie!<br /><br />Dadaistyczne komentarze naszego potwornego syna nie oznaczaly absolutnie nic, nie wstawial ocen, ale sam fakt pojawienia jego komentarza pod praca sugerowal, ze jest ona w jego mniemaniu gniotem. Wstawialismy komentarze dadaistyczne pod najgorszymi pracami w serwisie. Nasz syn mial dwa digarty. Poniewaz zrobilem je z <a href="http://ssselena.deviantart.com/"><img class="avatar" src="http://a.deviantart.com/avatars/s/s/ssselena.gif" width="50" height="50" alt=":iconssselena:" title="ssselena"/></a> nie mogly byc niedobre.<br /><br />Nikt nie doczepil sie tym razem do mnie, bo dawno nie uzywam juz tamtego kompa.<br />Ogolnie czuje sie zazenowany tym co sie tam dzieje, 'Koniojebca' jest zadedykowany moderatorom - nie chcieli mnie zbanowac tym razem. Dziwne - pol roku temu dostalbym banana blyskiem za cos takiego..Teraz jakas lalunia mi pisze, ze o bana sie  musze postarac bardziej.Przykro mi, laluniu, musze Cie rozczarowac - ja juz na digart.pl nie bede sie staral wcale.<br />Smierdzialo w kinie to wyszedlem.<br /><br />P.S. oczywiscie jest jeden czy dwoch modow tam, ktorych szanuje - ale sam fakt, ze siedza miedzy wspaniala reszta....jesli wpadles miedzy wrony...., heh...<br /><br /> ]]></description>
                <author>!Ducasse</author>
            </item>
          <item>
                <title>the elegance of sex</title>
                <link>http://Ducasse.deviantart.com/journal/17520064/</link>
                <guid isPermaLink="true">http://Ducasse.deviantart.com/journal/17520064/</guid>
                <pubDate>Wed, 26 Mar 2008 04:13:57 PDT</pubDate>
                
                <description><![CDATA[ erotic ukiyoe is most subtle in form and composition and, simultaneously, so strong in their sexual content. I'm delighted and aroused, and  - that's it! the definition of erotic art: pornographic and beautiful.<br /><br /> ]]></description>
                <author>!Ducasse</author>
            </item>
          <item>
                <title>i co dalej?</title>
                <link>http://Ducasse.deviantart.com/journal/17205993/</link>
                <guid isPermaLink="true">http://Ducasse.deviantart.com/journal/17205993/</guid>
                <pubDate>Thu, 06 Mar 2008 07:16:52 PST</pubDate>
                
                <description><![CDATA[ Teraz, kiedy ze wszystkich moich obrazkow spoglada na mnie Daisy, czuje sie dziwnie. To tak jakby dowiedziec sie ze cos, co nie ma prawa istniec - jednak istnieje. Istnieje, jest narcyzem i melancholikiem, jak ja <img src="http://e.deviantart.com/emoticons/b/biggrin.gif" width="15" height="15" alt=":D" title=":D (Big Grin)" /><br />No i ta trumna - on ma zdjecie w trumnie. To bardzo dziwny zbieg okolicznosci, pomyslal Julian Martwy. Co prawda na imie mi Juliusz, ale Julian jest ladniej... ide cos zjesc, szukam modela, zmieniam mieszkanie, rysowanie mi nie idzie, jestem jakis smutny,  - nie nie jestem zakochany, chociaz czuje sie jak Pigmalion, mialem taki pomysl - narysowac siebie jako zaskoczonego Pigmaliona  - ozywiony Daisy bylby na tym obrazku wyniosly i egzaltowany.Plecami do mnie. olewka.<br /><br /> ]]></description>
                <author>!Ducasse</author>
            </item>
          <item>
                <title>szukam sobie chlopca</title>
                <link>http://Ducasse.deviantart.com/journal/16576495/</link>
                <guid isPermaLink="true">http://Ducasse.deviantart.com/journal/16576495/</guid>
                <pubDate>Sat, 26 Jan 2008 05:27:58 PST</pubDate>
                
                <description><![CDATA[ tak.<br />z nieograniczonym temperamentem, i najlepiej zeby byl kobietka. musi pieknie przewracac oczami i machac raczka.<br /><br /> ]]></description>
                <author>!Ducasse</author>
            </item>
          <item>
                <title>zesz szlag!</title>
                <link>http://Ducasse.deviantart.com/journal/13832629/</link>
                <guid isPermaLink="true">http://Ducasse.deviantart.com/journal/13832629/</guid>
                <pubDate>Sun, 22 Jul 2007 12:01:37 PDT</pubDate>
                
                <description><![CDATA[ zgubilem 4 plotna....hehehehe, zamalowane, oczywiscie. I wszystkie swoje rzeczy. Ale za to mam pieknego wspollokatora. Wybacz, Aleczku, jestem Ci wierny przeciez wiesz. Jesli sie po latach odnajdzie, wielkie fgejowskie party w kolorze rozowo fioletowym, to ja to zrobilem hehehehehehe, mam trzy kolory - juz jebnalem nastepny. Odkupuje sobie powoli narzedzia. Dlaczego pedzle sa takie drogie, kurwa.<br /><br /> ]]></description>
                <author>!Ducasse</author>
            </item>
          <item>
                <title>...</title>
                <link>http://Ducasse.deviantart.com/journal/13470392/</link>
                <guid isPermaLink="true">http://Ducasse.deviantart.com/journal/13470392/</guid>
                <pubDate>Sun, 24 Jun 2007 10:17:42 PDT</pubDate>
                
                <description><![CDATA[ Czuje, jakbym sie zestarzal w jeden dzien. Moglbym juz teraz tylko przechadzac sie z laseczka po parku i w obowiazkowym milczeniu. Zamordowalem kolejnego, co za roznica, kto na chwile zapelnia mi pustke w srodku a potem musze odchodzic  - zawsze tak jest - oddalam sie ze smutkiem, nie ogladajac sie na lezacego w trawie trupa. Wydaje mi sie, ze jestem zdolny do prawdziwej milosci. Wiele kwiatow, zachwytow i tej jakze kurtuazyjnej gornolotnosci...a potem nie ma nic, nawet zalu. Jest przyjemnie uczucie bezmyslnej pustki. Za jakis czas znowu bede glodny, i znowu bedzie mi sie zdawalo, ze dotad sie nie urodzilem. Moje zycie zacznie sie na nowo - wszystko powroci w nowej odslonie. I rowniez od nastepnego, bede musial sie oddalic. A poniewaz znajdÄ sie zbyt blisko, bedzie musial umrzec. Jak wielu przed nim, ktorzy widzieli z bliska, jakim jestem potworem.<br />
Ten kto dotyka moich wlosow, naraza sie na niebezpieczenstwo.<br /><br /> ]]></description>
                <author>!Ducasse</author>
            </item>
          <item>
                <title>End</title>
                <link>http://Ducasse.deviantart.com/journal/13429207/</link>
                <guid isPermaLink="true">http://Ducasse.deviantart.com/journal/13429207/</guid>
                <pubDate>Thu, 21 Jun 2007 06:54:45 PDT</pubDate>
                
                <description><![CDATA[ I'm dead <img src="http://e.deviantart.com/emoticons/l/lonely.gif" width="39" height="18" alt=":lonely:" title="Lonely" /><br /><br /> ]]></description>
                <author>!Ducasse</author>
            </item>
          <item>
                <title>Poranek</title>
                <link>http://Ducasse.deviantart.com/journal/13395785/</link>
                <guid isPermaLink="true">http://Ducasse.deviantart.com/journal/13395785/</guid>
                <pubDate>Mon, 18 Jun 2007 15:22:49 PDT</pubDate>
                
                <description><![CDATA[ Kiedy siÄ budzi, ÄwierkajÄce wrÃ³ble zalecajÄ sie do niego, a sÅoÅce go caÅuje. MalujÄ go z przejÄciem  aby powetowac mu brak tych wszystkich uÅmiechÃ³w i mrugnieÄ oczu, ktorych jeszcze miÄdzy nami nie byÅo.<br /><br /> ]]></description>
                <author>!Ducasse</author>
            </item>
          <item>
                <title>aaaaach....</title>
                <link>http://Ducasse.deviantart.com/journal/13299228/</link>
                <guid isPermaLink="true">http://Ducasse.deviantart.com/journal/13299228/</guid>
                <pubDate>Mon, 11 Jun 2007 05:42:54 PDT</pubDate>
                
                <description><![CDATA[ Moj piÄkny, cudowny, kapryÅny Bosie. Od paru dni po prostu zajmuje sie czekaniem na niego. Sam sie dziwie, dlaczego dotad nie dane mi bylo trzymac w ramionach istoty tak cudownej, jak on. Zakochalem sie. Jest duÅ¼o kwiatow, chciaÅbym lezeÄ z nim w tawie i nie mowic nic. Patrzec, jak on spi. Jest mi dobrze. On caluje mnie w czoÅo, zawsze, wszystko w nim jest piekne i prostolinijne, i tak naturalne, ze sie dzieje, po prostu. StaÅem siÄ czuÅy. Jestem nieskonczenie delikatny. Jestem szczeÅliwy. Zapominam o wszystkim, kiedy sie z nim kocham. UwiÃ³dÅ mnie calkowicie i oddalem mu sie bez reszty. OszalaÅem. TÄskniÄ bardzo za nim. Codziennie. Jest taki piÄkny.<br /><br /> ]]></description>
                <author>!Ducasse</author>
            </item>
          <item>
                <title>chodz tu.</title>
                <link>http://Ducasse.deviantart.com/journal/13025596/</link>
                <guid isPermaLink="true">http://Ducasse.deviantart.com/journal/13025596/</guid>
                <pubDate>Sun, 20 May 2007 12:33:08 PDT</pubDate>
                
                <description><![CDATA[ chce sie zakochac. Natychmiast, teraz juz. Nieodwolalnie, namietnie, do szalu na smierc. Do miesa.<br />
To jest prawie nie do zniesienia.<br />
Ja juz nie moge byc sam.<br />
Nie moge byc sam<br />
Jestem sam....czyli moge.<br />
Jakie to zycie jest marne.<br /><br /> ]]></description>
                <author>!Ducasse</author>
            </item>
          <item>
                <title>Julek the Ripper</title>
                <link>http://Ducasse.deviantart.com/journal/12467373/</link>
                <guid isPermaLink="true">http://Ducasse.deviantart.com/journal/12467373/</guid>
                <pubDate>Thu, 05 Apr 2007 08:03:24 PDT</pubDate>
                
                <description><![CDATA[ Zawsze chciaÅem zrobiÄ karierÄ w londyÅskiej mgle, jako psychopatyczny morderca. NiedÅugo bedzie o mnie w gazetach <img src="http://e.deviantart.com/emoticons/b/biggrin.gif" width="15" height="15" alt=":D" title=":D (Big Grin)" /> <br />
WyjeÅ¼dzam w sobotÄ do LÄdka Zdroju i nie wrócÄ chyba do Polski juz. WiÄc zasadniczo nie wiem, kiedy bÄdÄ znowu na necie. W razie czego jestem do soboty rano. Potem juÅ¼ mnie nie bÄdzie. Jak tylko ustawie sie nieco, wracam tu do Was. Mam nadziejÄ, Å¼e bedÄ malowaÅ. Zabieram ze sobÄ pudeÅko z farbami i "PieÅni Maldorora" - artykuÅy pierwszej potrzeby. zabraÅ bym sobie chÅopca jakiegoÅ, ale mi siÄ do walizki nie zmieÅci juÅ¼, bo wiÄkszÄ czÄÅÄ zajmuje rower, Å¼ólty, bez siodeÅka <img src="http://e.deviantart.com/emoticons/b/biggrin.gif" width="15" height="15" alt=":D" title=":D (Big Grin)" /><br /><br /> ]]></description>
                <author>!Ducasse</author>
            </item>
    </channel>
</rss>