<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>

<rss version="2.0" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:creativeCommons="http://backend.userland.com/creativeCommonsRssModule">
    <channel>
        <title>deviantART: by:Tobijahu</title>
        <link>http://search.deviantart.com/?q=by:Tobijahu&amp;section=today</link>
        <description>deviantART RSS for by:Tobijahu</description>
        <language>en-us</language>
        <copyright>Copyright 2009, deviantART.com</copyright>

        <pubDate>Wed, 09 Dec 2009 17:09:15 PST</pubDate>        
        <generator>deviantART.com</generator>
        <docs>http://blogs.law.harvard.edu/tech/rss</docs>
        <atom:icon>http://s.deviantart.com/minish/widgets/apple-touch-icon-precomposed.png</atom:icon>
        <atom:link href="http://backend.deviantart.com/rss.xml?q=by%3ATobijahu&amp;type=journal" rel="self" type="application/rss+xml" />
                  <item>
                <title>Zadam zeby jak najpredzej zdelegalizowac szczescie</title>
                <link>http://Tobijahu.deviantart.com/journal/27956561/</link>
                <guid isPermaLink="true">http://Tobijahu.deviantart.com/journal/27956561/</guid>
                <pubDate>Sun, 25 Oct 2009 09:40:21 PDT</pubDate>
                
                <description><![CDATA[ Kiedy juÅ¼ spaliÅem wszystko<br />KaÅ¼de kolorowe pismo<br />Wszystkie zdjÄcia modelek<br />KaÅ¼dy miÅosny list<br />Nic siÄ nie wydarzyÅo<br />KoÅca Åwiata nie byÅo<br />Å»aden Å¼andarm nie przyszedÅ i nie walnÄÅ mnie w pysk<br /><br />Å»Ädam Å¼eby jak najprÄdzej zdelegalizowaÄ szczÄÅÄie<br />WolnoÅÄ niech w paragrafach karÄ Åmierci ma<br />UniewaÅ¼niÄ abolicjÄ stworzyÄ tajnÄ policjÄ<br />I szczÄÅliwej miÅoÅci tropiÄ kaÅ¼dy Ålad<br /><br /><a href="http://www.deviantart.com/users/outgoing?http://www.youtube.com/watch?v=aW0uCnLL1vE">[link]</a><br /><br /> ]]></description>
                <author>~Tobijahu</author>
            </item>
          <item>
                <title>cierpie na brak aparatuu.</title>
                <link>http://Tobijahu.deviantart.com/journal/27740893/</link>
                <guid isPermaLink="true">http://Tobijahu.deviantart.com/journal/27740893/</guid>
                <pubDate>Tue, 13 Oct 2009 09:04:16 PDT</pubDate>
                
                <description><![CDATA[ Tymczasowo wstrzymujÄ siÄ od dodawania zdjÄÄ, z racji braku dost&#281<img src="http://e.deviantart.net/emoticons/w/winkrazz.gif" width="15" height="15" alt=";p" title="Wink/Razz" />u do komputera stacjonarnego (ktÃ³rego spaliÅ mi mÃ³j brat) oraz braku aparatu w ktÃ³rym (rÃ³wnieÅ¼ inwencja twÃ³rcza mego brata) stÅukÅ siÄ obiektyw.<br /><br /> ]]></description>
                <author>~Tobijahu</author>
            </item>
          <item>
                <title>siubidubidu.</title>
                <link>http://Tobijahu.deviantart.com/journal/25075782/</link>
                <guid isPermaLink="true">http://Tobijahu.deviantart.com/journal/25075782/</guid>
                <pubDate>Mon, 01 Jun 2009 18:11:35 PDT</pubDate>
                
                <description><![CDATA[ To wielki przekrÄt i pic, w ktÃ³rym nie zgadza siÄ nic!<br /><br /><a href="http://www.deviantart.com/users/outgoing?http://www.youtube.com/watch?v=SEbTHhrDyo4">[link]</a><br /><br /> ]]></description>
                <author>~Tobijahu</author>
            </item>
          <item>
                <title>Wolnosc Tomku w swoim domku.</title>
                <link>http://Tobijahu.deviantart.com/journal/24616598/</link>
                <guid isPermaLink="true">http://Tobijahu.deviantart.com/journal/24616598/</guid>
                <pubDate>Wed, 06 May 2009 11:10:04 PDT</pubDate>
                
                <description><![CDATA[ Czasem mam takie uczucie, siedzi we mnie od bardzo dawna. ChciaÅbym w coÅ wierzyÄ. Nie tak, jak wierzy siÄ w Boga, chodzÄc do koÅcioÅa i biernie sÅuchajÄc, ani nie popierajÄc, ani nie zaprzeczajÄc, akceptujÄc jedynie. ChciaÅbym wierzyÄ w coÅ tak mocno, Å¼e byÅbym w stanie oddaÄ za to Å¼ycie. ChciaÅbym stanÄÄ sam przeciwko caÅemu Åwiatu, niezaleÅ¼nie jak idiotycznie to brzmi, niezaleÅ¼nie jakie byÅyby moje szanse. ChciaÅbym, by zÅ¼eraÅ mnie strach jakiego nie doznaÅem nigdy dotÄd, chciaÅbym odczuwaÄ bÃ³l jakiego nikt nigdy mi nie zadaÅ tylko po to, bym mÃ³gÅ sam, Åwiadomie, bezkompromisowo, oprzeÄ siÄ.<br /><br /> ]]></description>
                <author>~Tobijahu</author>
            </item>
          <item>
                <title>good mood.</title>
                <link>http://Tobijahu.deviantart.com/journal/24320157/</link>
                <guid isPermaLink="true">http://Tobijahu.deviantart.com/journal/24320157/</guid>
                <pubDate>Sun, 19 Apr 2009 06:09:32 PDT</pubDate>
                
                <description><![CDATA[ <img src="http://e.deviantart.com/emoticons/s/smile.gif" width="15" height="15" alt=":)" title=":) (Smile)" /><br /><br /> ]]></description>
                <author>~Tobijahu</author>
            </item>
          <item>
                <title>Pax pax, opamietanie!</title>
                <link>http://Tobijahu.deviantart.com/journal/24216038/</link>
                <guid isPermaLink="true">http://Tobijahu.deviantart.com/journal/24216038/</guid>
                <pubDate>Mon, 13 Apr 2009 08:08:25 PDT</pubDate>
                
                <description><![CDATA[ PÃ³ki w piersi Å¼ywiÄ ducha<br />PÃ³ki orÄÅ¼ rÄki zdrowej sÅucha<br />Com rzekÅ usty<br />PrawicÄ swÄ dowiodÄ<br /><br />Krew piÄ <br />Krew piÄ<br />Dziewki haÅbiÄ <br />HaÅbiÄ<br />Miasta zÅupiÄ <br />ZÅupiÄ<br />SÅawÄ wyÅniÄ <br />WyÅniÄ<br /><br />16.04.09<br /><br /> ]]></description>
                <author>~Tobijahu</author>
            </item>
          <item>
                <title>Let's get some shoes!</title>
                <link>http://Tobijahu.deviantart.com/journal/24146836/</link>
                <guid isPermaLink="true">http://Tobijahu.deviantart.com/journal/24146836/</guid>
                <pubDate>Thu, 09 Apr 2009 12:53:39 PDT</pubDate>
                
                <description><![CDATA[ Ale gÃ³wno! --> <a href="http://www.deviantart.com/users/outgoing?http://www.youtube.com/watch?v=wCF3ywukQYA">[link]</a><br /><br /> ]]></description>
                <author>~Tobijahu</author>
            </item>
          <item>
                <title>Dobrze umre lepiej sprzedam.</title>
                <link>http://Tobijahu.deviantart.com/journal/23795245/</link>
                <guid isPermaLink="true">http://Tobijahu.deviantart.com/journal/23795245/</guid>
                <pubDate>Fri, 20 Mar 2009 11:29:32 PDT</pubDate>
                
                <description><![CDATA[ Lewa strona nigdy siÄ nie budzi<br />prawa stona nigdy nie zasypia<br />zza zasÅony obserwujÄ obie strony!<br /><br />LubiÄ klimat Poznania.<br /><br /> ]]></description>
                <author>~Tobijahu</author>
            </item>
          <item>
                <title>j.e.d.n.o.z.d.a.n.i.o.w.o</title>
                <link>http://Tobijahu.deviantart.com/journal/23420079/</link>
                <guid isPermaLink="true">http://Tobijahu.deviantart.com/journal/23420079/</guid>
                <pubDate>Thu, 26 Feb 2009 17:06:04 PST</pubDate>
                
                <description><![CDATA[ Czasem jak zasypiam mam wraÅ¼enie, ze nie skorzystaÅem z Å¼ycia tak jak powinienem tego dnia. Mam ochotÄ wejÅÄ na dach i wykrzyczeÄ coÅ niesamowicie waÅ¼nego do niczego nie spodziewajÄcych siÄ przechodniÃ³w. JeÅli jacyÅ bÄdÄ o tej godzinie przechodziÄ, rzecz jasna. Przed zaÅniÄciem mam wraÅ¼enie, jakby coÅ ze mnie chciaÅo sie wyrwaÄ poza moje ciaÅo, poza wzorzec. ZrobiÄ coÅ nieprzewidywalnego. Czego "ja" nigdy by nie zrobiÅo. Psychodeliczne trochÄ. CaÅy czas jednak staram siÄ wstrzymaÄ przed tym, bo to nie wypada i to coÅ nowego, nowego znaczy nieznajomego, niewiadomego, zmuszajÄcego by rzuciÄ sie w wir Å¼ycia, rzucenia szkoÅy i pÃ³jÅcia na caÅoÅÄ, wskoczenia do pierwszego lepszego pociÄgu gdziekolwiek, byle bez biletu, bÃ³jki z caÅym ze Åwiatem, nie tym dzieÅnacodzieÅ, tylko tym samozamykajÄcym siÄ w sobie, z dala, odkrycie jakiejÅ prawdy absolutnej, wystarczy mi jedna, by mÃ³c powiedzieÄ "ha, ja to wiem a oni nie", tym samym wychodzÄc poza grupÄ "oni", czegoÅ czegokolwiek, bym byÅ po caÅym dniu wystarczajÄco zmÄczony by zasnÄÄ z uÅmiechem na ustach, uÅmiechem satysfakcji, jednozdaniowo i jednoznacznie, ironicznym i prostym, jak to co teraz piszÄ, prosto i bez artystycznych niewiadomych i caÅej przytÅaczajÄcej swobody interpretacji, z uÅmiechem peÅnym wymownoÅci i prostoty w ironii.<br /><br /> ]]></description>
                <author>~Tobijahu</author>
            </item>
          <item>
                <title>akurat!</title>
                <link>http://Tobijahu.deviantart.com/journal/23063174/</link>
                <guid isPermaLink="true">http://Tobijahu.deviantart.com/journal/23063174/</guid>
                <pubDate>Sat, 07 Feb 2009 14:28:53 PST</pubDate>
                
                <description><![CDATA[ ma w sobie too. to coÅ.!<br /><a href="http://www.youtube.com/watch?v=aDOiWOlltzI&feature=related">[link]</a><br /><br />wbrew pozorom mam mroczne myÅli.<br /><br />ale ja wogÃ³le jestem ciemny.<br /><br /> ]]></description>
                <author>~Tobijahu</author>
            </item>
          <item>
                <title>...on the highway!</title>
                <link>http://Tobijahu.deviantart.com/journal/22559170/</link>
                <guid isPermaLink="true">http://Tobijahu.deviantart.com/journal/22559170/</guid>
                <pubDate>Tue, 13 Jan 2009 10:32:04 PST</pubDate>
                
                <description><![CDATA[ podroÅ¼aÅo moje Å¼ycie. 15 minut za sekundÄ. Nie wiem jak to powiedzieÄ... Postaram siÄ najjaÅniej jak umiem. ZacznÄ od tego, Å¼e impresja robi ze mnÄ dziwne rzeczy. <br />Adrenalina przenika przeze mnie z poÅudnia na pÃ³Ånoc, z zachodu na wschÃ³d. Jednak wiem jedno. Nikt nie weÅºmie mnie Å¼ywcem. Zatrzymam swÃ³j kolor. Wbrew wszystkiemu. PowstaÅem by przetrwaÄ. TAK!<br />czysta surowa jazda. Lepsza niÅ¼ hera, niÅ¼ koka, niÅ¼ podwÃ³jna dawka cracku. Najmocniejszy skun, kwas i ekstaza. Lepsza niÅ¼ seks rÅ¼niÄcie szalone orgie masturbacja tantryzm kamasutra i tajskie zabawy niÅ¼ mocna czarna kawa o poranku niÅ¼ gwiezdne wojny wÅadca pierÅcieni i rok 2009 niÅ¼ edith piaf w duecie z Luciano Pavarottim niÅ¼ pierwszy czÅowiek na ksiÄÅ¼ycu niÅ¼ krÃ³liczek wielkanocny i ÅwiÄty mikoÅaj razem wziÄci majÄtekbilla gates'a, dalajlamaijanpaweÅ2, miÄÅnieszwarcenegeraiustamegryan, niÅ¼imprezywoodstockjarocinloveparadeipochÃ³ddoczÄstochowy. LEPSZANIÅ»CAÅAKULAZIEMSKALEPSZANIÅ»Å»YCIE!<br />Tym jest wolnoÅÄ..!<br />Impresja <br />w mojej<br />gÅowie<br />.....<br />....<br />...<br />..<br />.<br /><br /> ]]></description>
                <author>~Tobijahu</author>
            </item>
          <item>
                <title>My way.</title>
                <link>http://Tobijahu.deviantart.com/journal/16132756/</link>
                <guid isPermaLink="true">http://Tobijahu.deviantart.com/journal/16132756/</guid>
                <pubDate>Fri, 28 Dec 2007 02:34:44 PST</pubDate>
                
                <description><![CDATA[ ZgasiÅem ÅwiatÅa. ZapaliÅem ÅwiecÄ. WÅÄczyÅem muzykÄ. I pozwoliÅem, by wszystkie problemy ze mnie spÅynÄÅy...caÅkowicie...totalnie...paradoksalnie. Bo w tej chwili nie byÅa waÅ¼na moja przyszÅoÅÄ ani przeszÅoÅÄ, Å¼adne moje bÅÄdy czy nadzieje. W tej chwili waÅ¼ne byÅy tylko dÅºwiÄki i taniec. Taniec pÅomyka. ZapatrzyÅem siÄ w niego. Czasem rozdziela siÄ, ÅÄczy, wykrzywia, aÅ¼ siÄ w koÅcu wypali. Jak wszystko zresztÄ. Ale tak czy inaczej patrzyÅem siÄ w powolne spalanie siÄ knota. I NIC nie bylo w stanie mnie dosiÄgnÄÄ. Smutek, radoÅÄ, nadzieje... Jedyne uczucie, jakie czuÅem to wszechobecne poczucie wolnoÅci. Kiedy paliÅa siÄ Åwieczka byÅem panem Åwiata. <br />
<br />
Kiedy paliÅa siÄ Åwieczka byÅem panem Åwiata. <br />
<br />
Ale w koÅcu knot siÄ wypaliÅ. Wosk zdÄÅ¼yÅ juÅ¼ spaÅÄ i zaschnÄÄ. A ja nadal czujÄ to samo.<br />
<br />
tworzÄ...<br /><br /> ]]></description>
                <author>~Tobijahu</author>
            </item>
          <item>
                <title>Zwierzenia paranoika.</title>
                <link>http://Tobijahu.deviantart.com/journal/16000646/</link>
                <guid isPermaLink="true">http://Tobijahu.deviantart.com/journal/16000646/</guid>
                <pubDate>Wed, 19 Dec 2007 13:09:42 PST</pubDate>
                
                <description><![CDATA[ "ludzie sÄ Å¹LI i pod tym WZGLÄDEM coraz bardziej siÄ do NICH upodabniam. STRACIÅEM Boga. OpuÅciÅ mnie. MoÅ¼e ja jego. MoÅ¼e nie miaÅem czego opuszczaÄ. MoÅ¼e to on nie miaÅ czego opuszczaÄ. ZAPYTAM SIÄ.<br />
Gdzie moja PASJA. gdzie moje NATCHNIENIE i jedyny CEL. NIENAWIDZÄ tego uczucia. to przez nie balansujÄ na granicy SZALEÅSTWA. jednego z NAJGORSZYCH moÅ¼liwych. wolÄ po trzykroÄ NIENAWIDZIÄ niÅ¼ kochaÄ. kieruje mnÄ RZÄDZA i GNIEW nie miÅoÅÄ i nadzieja. jestem pernamentnym EGOISTÄ i jest mi z tym DOBRZE. NIE chcÄ wiÄcej sÅuchaÄ o prostych problemach prostych ludzi, o RETORYCZNYCH pytaniach bez odpowiedzi, o TOBIE i caÅym TWOIM Åwiecie. moÅ¼esz mnie powaliÄ na kolana. PODNIOSÄ SIÄ. moÅ¼esz mnie gnÄbiÄ uczuciami i sumieniem. NIE PODDAM SIÄ. CaÅa moja WOLA, caÅa moja SIÅA zdaje siÄ teraz UWALNIAÄ. zbyt DÅUGO zwlekaÅem. idea tkwi w CIERPIENIU. <br />
dziÄkujÄ za takÄ IDEE. <br />
...<br />
..<br />
.<br />
A moÅ¼e po prostuuu jestem OPÄTANY...? "<br />
<br />
<br />
...niosÄc ÅwiatÅo.<br /><br /> ]]></description>
                <author>~Tobijahu</author>
            </item>
          <item>
                <title>QA</title>
                <link>http://Tobijahu.deviantart.com/journal/15660185/</link>
                <guid isPermaLink="true">http://Tobijahu.deviantart.com/journal/15660185/</guid>
                <pubDate>Sun, 25 Nov 2007 06:28:19 PST</pubDate>
                
                <description><![CDATA[ A mam w dupie wasze zdanie.<br />
Pozytywne i negatywne.<br />
Jestem sobÄ, idÄ swojÄ drogÄ i nic mnie z niej nie zawrÃ³ci.<br />
Nawet Ty.<br /><br /> ]]></description>
                <author>~Tobijahu</author>
            </item>
          <item>
                <title>Mi&amp;#322;o&amp;#347;&amp;#263;.</title>
                <link>http://Tobijahu.deviantart.com/journal/15534019/</link>
                <guid isPermaLink="true">http://Tobijahu.deviantart.com/journal/15534019/</guid>
                <pubDate>Fri, 16 Nov 2007 13:21:31 PST</pubDate>
                
                <description><![CDATA[ "Czy ty wogÃ³le coÅ czujesz?!"<br /><br /> ]]></description>
                <author>~Tobijahu</author>
            </item>
          <item>
                <title>do nadwra&amp;#380;liwych.</title>
                <link>http://Tobijahu.deviantart.com/journal/15459264/</link>
                <guid isPermaLink="true">http://Tobijahu.deviantart.com/journal/15459264/</guid>
                <pubDate>Sun, 11 Nov 2007 06:18:50 PST</pubDate>
                
                <description><![CDATA[ BÄdÅºcie pozdrowieni, NadwraÅ¼liwi<br />
za waszÄ czuÅoÅÄ w nieczuÅoÅci Åwiata, za niepewnoÅÄ - wÅrÃ³d jego pewnoÅci<br />
za to, Å¼e odczuwacie innych tak jak siebie samych zaraÅ¼ajÄc siÄ kaÅ¼dym bÃ³lem<br />
za lÄk przed Åwiatem, jego ÅlepÄ pewnoÅciÄ, ktÃ³ra nie ma dna<br />
za potrzebÄ oczyszczania rÄk z niewidzialnego nawet brudu ziemi<br />
bÄdÅºcie pozdrowieni.<br />
<br />
BÄdÅºcie pozdrowieni, NadwraÅ¼liwi<br />
za wasz lÄk przed absurdem istnienia<br />
i delikatnoÅÄ niemÃ³wienia innym tego co w nich widzicie<br />
za niezaradnoÅÄ w rzeczach zwykÅych i umiejÄtnoÅÄ obcowania z niezwykÅoÅciÄ<br />
za realizm transcendentalny i brak realizmu Å¼yciowego,<br />
za nieprzystosowanie do tego co jest a <br />
przystosowanie do tego co byÄ powinno<br />
za to co nieskoÅczone - nieznane - niewypowiedziane<br />
ukryte w was.<br />
<br />
BÄdÅºcie pozdrowieni, NadwraÅ¼liwi<br />
za waszÄ twÃ³rczoÅÄ i ekstazÄ<br />
za wasze zachÅanne przyjaÅºnie, miÅoÅÄ i lÄk<br />
Å¼e miÅoÅÄ mogÅaby umrzeÄ jeszcze przed wami.<br />
<br />
BÄdÅºcie pozdrowieni<br />
za wasze uzdolnienia - nigdy nie wykorzystane -<br />
(niedocenianie waszej wielkoÅci nie pozwoli<br />
poznaÄ wielkoÅci tych, co przyjdÄ po was)<br />
za to, Å¼e chcÄ was zmieniaÄ zamiast naÅladowaÄ<br />
Å¼e jesteÅcie leczeni zamiast leczyÄ Åwiat<br />
za waszÄ boskÄ moc niszczonÄ przez zwierzÄcÄ siÅÄ<br />
za niezwykÅoÅÄ i samotnoÅÄ waszych drÃ³g<br />
bÄdÅºcie pozdrowieni, NadwraÅ¼liwi.<br /><br /> ]]></description>
                <author>~Tobijahu</author>
            </item>
          <item>
                <title>...</title>
                <link>http://Tobijahu.deviantart.com/journal/15444725/</link>
                <guid isPermaLink="true">http://Tobijahu.deviantart.com/journal/15444725/</guid>
                <pubDate>Sat, 10 Nov 2007 06:37:37 PST</pubDate>
                
                <description><![CDATA[ MiÅoÅÄ to triumf wyobraÅºni nad inteligencjÄ.<br />
<br />
Widocznie brakuje mi wyobraÅºni.<br />
<br />
Wszystko mnie wkurwia. MyÅlaÅem, Å¼e uwalnianie zÅoÅci pozwala uwolniÄ siÄ od tego, jednak tylko potÄgujÄ wÅciekÅoÅÄ. Albo po prostu tyle tego gÃ³wna we mnie siedzi. Paradoks. KiedyÅ chciaÅem byÄ kÅÄbkiem wÅciekÅoÅci, by umieÄ broniÄ siÄ przed Åwiatem, teraz chcÄ byÄ oazÄ spokoju, by broniÄ siÄ przed samym sobÄ. <br />
<br />
<br />
Nieco obÅÄkania jest zawsze w miÅoÅci, lecz i w obÅÄkaniu jest nieco rozsÄdku.<br /><br /> ]]></description>
                <author>~Tobijahu</author>
            </item>
    </channel>
</rss>