<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>

<rss version="2.0" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:creativeCommons="http://backend.userland.com/creativeCommonsRssModule">
    <channel>
        <title>deviantART: by:ladyayne</title>
        <link>http://search.deviantart.com/?q=by:ladyayne&amp;section=today</link>
        <description>deviantART RSS for by:ladyayne</description>
        <language>en-us</language>
        <copyright>Copyright 2009, deviantART.com</copyright>

        <pubDate>Thu, 31 Dec 2009 20:37:35 PST</pubDate>        
        <generator>deviantART.com</generator>
        <docs>http://blogs.law.harvard.edu/tech/rss</docs>
        <atom:icon>http://s.deviantart.com/minish/widgets/apple-touch-icon-precomposed.png</atom:icon>
        <atom:link href="http://backend.deviantart.com/rss.xml?q=by%3Aladyayne&amp;type=journal" rel="self" type="application/rss+xml" />
        <atom:link rel="next" href="http://backend.deviantart.com/rss.xml?q=by%3Aladyayne&amp;type=journal&amp;offset=60" />
                  <item>
                <title>Konkursowo...   (VOTE!)</title>
                <link>http://ladyayne.deviantart.com/journal/29015331/</link>
                <guid isPermaLink="true">http://ladyayne.deviantart.com/journal/29015331/</guid>
                <pubDate>Fri, 18 Dec 2009 09:38:33 PST</pubDate>
                
                <description><![CDATA[ ZgÅupiaÅam i zgÅosiÅam siÄ na konkurs,<br />ale a nÃ³Å¼. <br /><br />Fajnie byÅoby wygraÄ coÅ wiÄcej niÅ¼ kasety Beniamina Blumchena w dzieciÅstwie.<br /><br />A teraz wklejam wszÄdzie link niczym pokemony z photobloga <img src="http://e.deviantart.net/emoticons/a/aww.gif" width="15" height="15" alt=":aww:" title="Aww" /><br /><br /><br /><a href="http://www.deviantart.com/users/outgoing?http://www.afrin.wp.pl/zdjecie/id,8066.html">[link]</a><br /><br /> ]]></description>
                <author>~ladyayne</author>
            </item>
          <item>
                <title>Basically, you're fucked, aren't you? </title>
                <link>http://ladyayne.deviantart.com/journal/18152894/</link>
                <guid isPermaLink="true">http://ladyayne.deviantart.com/journal/18152894/</guid>
                <pubDate>Sat, 03 May 2008 17:43:35 PDT</pubDate>
                
                <description><![CDATA[ All my flat mates are sleeping, I'm sitting alone in a huge, cold living room, with my little beloved brother - laptop. <br />It is too late for tea, actually, too late for everything - except sleeping.<br />So what I can do, I keep thinking and let all these sad thoughts, doubts and questions make circles in my tired head.<br /><br />I just wonder why I'm here, in the middle of nowhere. <br />Why I earn money and fight with this fucked up company.<br />I'm only 20, I don't have to be independent.  <br />I don't have to have so many unnecesarry problems.<br /><br />But I do. But I have.<br />Good question to wonder for the next few months.<br /><br /><b>I shouldn't watch romantic movies.</b><br /><br />All in all, me and my self-preservation instinct go to bed.<br /><br /> ]]></description>
                <author>~ladyayne</author>
            </item>
          <item>
                <title>Leave a light on</title>
                <link>http://ladyayne.deviantart.com/journal/18001617/</link>
                <guid isPermaLink="true">http://ladyayne.deviantart.com/journal/18001617/</guid>
                <pubDate>Thu, 24 Apr 2008 03:53:03 PDT</pubDate>
                
                <description><![CDATA[ <i>Although I have to go<br />it makes me feel like crying<br />I don't know when I'll see you again</i><br /><br /><b>Polsko <img src="http://e.deviantart.com/emoticons/h/heart.gif" width="15" height="13" alt=":heart:" title="Heart" /></b><br /> <br />ZnÃ³w bÄdÄ tÄskniÄ jak szalona. KiedyÅ powiedziaÅam, Å¼e nie mogÅabym wyjechaÄ, zostawiÄ tego wszystkiego. Dzisiaj wiem tylko tyle, Å¼e wtedy - to Ã³wczesne przekonanie byÅo sÅuszne. <br />Za 11h bÄdÄ juÅ¼ siedzieÄ w autobusie, ktÃ³ry zawiezie mnie do mojego "middle of nowhere", miejsca, do ktÃ³rego staram siÄ czuÄ cokolwiek wiÄcej niÅ¼ odrazÄ. <br /><br />Wytrzymam, bo wytrzymaÄ muszÄ.  Takie Å¼ycie, prawda?<br /><br /> ]]></description>
                <author>~ladyayne</author>
            </item>
          <item>
                <title>Sweet dreams</title>
                <link>http://ladyayne.deviantart.com/journal/16539370/</link>
                <guid isPermaLink="true">http://ladyayne.deviantart.com/journal/16539370/</guid>
                <pubDate>Wed, 23 Jan 2008 15:50:59 PST</pubDate>
                
                <description><![CDATA[ BÄdÄ ÅniÄ o Domu, mokrym nosie Wafla, ciepÅym ÅÃ³Å¼ku, pierogach, lodach Grycana.<br />
Mam wraÅ¼enie, Å¼e od 10 dni staram siÄ nie myÅleÄ i nie czuÄ za wiele. Å»eby korzystaÄ, czerpaÄ i chÅonÄÄ, nie pÅaczÄc jednoczeÅnie.<br />
<br />
Teraz juÅ¼ wiem, Å¼e tak siÄ nie da.<br />
Å»e... "There ain't never enough time, never enough..."<br />
<br />
Przypominam sobie tÄsknotÄ za "chÅopakiem na odlegÅoÅÄ",<br />
jak bardzo moÅ¼na tÄsknic za Wszystkim i Wszystkimi? JeÅli nawet ukochanych ksiÄÅ¼ek nie moÅ¼na mieÄ przy sobie?<br />
<br />
No wÅaÅnie...<br /><br /> ]]></description>
                <author>~ladyayne</author>
            </item>
          <item>
                <title>Look after me</title>
                <link>http://ladyayne.deviantart.com/journal/16062439/</link>
                <guid isPermaLink="true">http://ladyayne.deviantart.com/journal/16062439/</guid>
                <pubDate>Sun, 23 Dec 2007 17:12:17 PST</pubDate>
                
                <description><![CDATA[ Nie mysle wiec egzystuje. Staram sie. <br />
Walcze z obezwladniajacym zmeczeniem, trzymam nerwy na wodzy, robie swoje safety demo, service, gash, scratch cards, secure the cabin. Powoli przechodze przez trudne poczatki.<br />
<br />
Nie placze, nawet nie bywam smutna, bo nie mam na czasu na chwile zadumy. Na wystarczajaco dluga chwile by mysli zaczely z wolna naplywac z roznych zakamarkow umyslu.<br />
<br />
Dopiero gdy leze w hotelowym lozku, Gosia obok miarowo oddycha, ja czytam albo wlaczam mp3.<br />
Wtedy zamykam oczy i mysle, ze to nie hotelowy pokoj tylko moj wlasny, ze jesli wystawie nogi z lozka i zrobie kilka krokow to rozloze stopy na miekkim dywanie korytarza.<br />
Ze pokoj jest cieply i taki znajomy, na dole na stole stoi choinka az po sam sufit, gdzies tam posapuje Wafel, mama po nocy lepi uszka, w lodowce sa rozne cuda, nie tylko mrozone tortellini.<br />
Wtedy zamieram w bezruchu i pozwalam strumieniowi lez wolno splywac po mojej twarzy.<br />
<br />
Jutro o 17 w moim duzym domu zgromadzi sie duzo ludzi, ktorych mi brakuje, nawet kiedy tesknota nie kluje mnie dotkliwie. Ktorych mi brakuje podswiadomie i ten brak odczuwam tak samo jak pragnienie lub glod.<br />
<br />
Zaraz wypije kolejna herbate za darmo, z automatu, pojde na 2 pietro, poloze sie w moim niemieckim lozku w moim malym gorskim Hahn i postaram sie zyc dalej, tak jak robie to caly czas. <br />
<br />
Sama w to nie wierze. Taka dzielna, tak?<br />
Pracuje, latam, mieszkam z dala od domu. <br />
Tesknie, kocham, czuje po wielokroc mocniej, na odleglosc.<br />
<br />
<i>IÂll see you in the sunlight <br />
IÂll hear your voice everywhere <br />
IÂll run to tenderly hold you <br />
But darling, <b>you wonÂt be there</b></i><br />
<br />
Wesolych Swiat.<br /><br /> ]]></description>
                <author>~ladyayne</author>
            </item>
          <item>
                <title>Press 8 and "push to talk"</title>
                <link>http://ladyayne.deviantart.com/journal/15861788/</link>
                <guid isPermaLink="true">http://ladyayne.deviantart.com/journal/15861788/</guid>
                <pubDate>Sun, 09 Dec 2007 11:33:12 PST</pubDate>
                
                <description><![CDATA[ Sprawy zaszÅy daleko, zbyt daleko by teraz sobie odpuÅciÄ, Å¼eby zaprzepaÅciÄ pÃ³Åtora miesiÄca we WrocÅawiu.<br />
JeÅli wszystko pÃ³jdzie tak jak pÃ³jÅÄ powinno i jutro zdam najwiÄkszy egzamin jaki przyszÅo mi kiedykolwiek zdawaÄ to w piÄtek polecÄ do Hahn. <br />
<br />
Staram siÄ nie myÅleÄ o ÅwiÄtach z dala od domu. <br />
Staram siÄ myÅleÄ jak najmniej. O tym jak ta rozÅÄka mnie boli i jak dumna jestem z siebie, Å¼e juÅ¼ tyle wytrzymaÅam. PoczÄwszy od szkolenia, po codzienne testy, egzaminy, nieludzko wyczerpujÄcy tydzieÅ Dublin-East Midlands-Stansed-Hahn. <br />
ZadziwiajÄce jak duÅ¼e konsekwencje pociÄgnÄÅa za sobÄ decyzja o pojechaniu na interview do Warszawy.<br />
<br />
Kiedy bÄdÄ miaÅa dostep do Internetu nie wiem, zdjÄÄ nie naleÅ¼y siÄ spodziewaÄ w przeciÄgu moÅ¼e i kilku miesiÄcy.<br />
<br />
TÄskniÄ, za wszystkimi, za deviantartem, za zdjÄciami, za PolskÄ, za <b>DOMEM</b>.<br />
<br />
yours, ladyayne <img src="http://e.deviantart.com/emoticons/h/heart.gif" width="15" height="13" alt=":heart:" title="Heart" /> <img src="http://e.deviantart.com/emoticons/b/blowkiss.gif" width="35" height="21" alt=":blowkiss:" title="Here's a kiss for you, my love!" /><br /><br /> ]]></description>
                <author>~ladyayne</author>
            </item>
          <item>
                <title>Paper aeroplane</title>
                <link>http://ladyayne.deviantart.com/journal/15011589/</link>
                <guid isPermaLink="true">http://ladyayne.deviantart.com/journal/15011589/</guid>
                <pubDate>Thu, 11 Oct 2007 07:36:55 PDT</pubDate>
                
                <description><![CDATA[ Weekendowa Warszawa:<br />
<br />
bÄdzie Åmiesznie lub strasznie, zaleÅ¼y jak na to spojrzeÄ. <br />
<br />
Dobrze, Å¼e chociaÅ¼ moi libijscy A & K <img src="http://e.deviantart.com/emoticons/h/heart.gif" width="15" height="13" alt=":heart:" title="Heart" /><br /><br /> ]]></description>
                <author>~ladyayne</author>
            </item>
          <item>
                <title>Beyond borders</title>
                <link>http://ladyayne.deviantart.com/journal/14299711/</link>
                <guid isPermaLink="true">http://ladyayne.deviantart.com/journal/14299711/</guid>
                <pubDate>Thu, 23 Aug 2007 07:12:14 PDT</pubDate>
                
                <description><![CDATA[ <small><sub>MiaÅam pieniÄdze, nie mam pieniÄdzy. Mam za to wycieczkÄ piÄtnastodniowÄ do Tunezji i Libii. ZwieÅczenie wakacji. Libia brzmi smakowicie, orientalnie, nieturystycznie.<br />
Jestem gÅodna zabytkÃ³w, nowych miejsc, spontanicznych portretÃ³w tubylcÃ³w.<br />
<br />
Do tego dochodzi pierwszy lot samolotem i to od razu do Afryki. I porzÄdny hotel, pewnie z niemaÅym basenem i stoÅem szwedzkim.<br />
Zawsze wzdrygaÅam siÄ na myÅl o wycieczkach zorganizowanych i opalonych dziewczÄtach wylegajÄcych pod palmami z drinkami w dÅoniach.<br />
Ale jak juÅ¼ inwestowaÄ to lepiej w turystykÄ niÅ¼ firmowe buty.<br />
<br />
Babcia pyta czy jestem szczÄÅliwa.<br />
OstygÅam, przywykÅam. Ale wciÄÅ¼ pamiÄtam tamten pisk radoÅci, nocÄ, na plaÅ¼y w TaÅucu.<br />
DowiedzieÄ siÄ o dostaniu siÄ na wymarzonÄ filologiÄ tureckÄ w Turcji to nie byle co. Serio. <br />
<br />
Clubs:<br />
<br />
<a href="http://cat-lovers-anon.deviantart.com/"><img class="avatar" src="http://a.deviantart.com/avatars/c/a/cat-lovers-anon.gif" width="50" height="50" alt=":iconcat-lovers-anon:" title="cat-lovers-anon"/></a> <a href="http://animal-frenzy.deviantart.com/"><img class="avatar" src="http://a.deviantart.com/avatars/a/n/animal-frenzy.gif" width="50" height="50" alt=":iconanimal-frenzy:" title="animal-frenzy"/></a> <a href="http://flower-club.deviantart.com/"><img class="avatar" src="http://a.deviantart.com/avatars/f/l/flower-club.gif" width="50" height="50" alt=":iconflower-club:" title="flower-club"/></a></sub></small><br /><br /> ]]></description>
                <author>~ladyayne</author>
            </item>
          <item>
                <title>Prelude + features</title>
                <link>http://ladyayne.deviantart.com/journal/13227118/</link>
                <guid isPermaLink="true">http://ladyayne.deviantart.com/journal/13227118/</guid>
                <pubDate>Tue, 05 Jun 2007 11:52:52 PDT</pubDate>
                
                <description><![CDATA[ <br><br><br><div class="content"><div class="titlebar">All that I can't leave behind</div><br />
<div class="text"><br><span class="shadow-holder"><span class="shadow"><a href="http://www.deviantart.com/deviation/45011532/"><img src="http://tn1-2.deviantart.com/fs6/150/f/2006/353/7/d/We_will_see_heaven_from_here_by_ladyayne.jpg" width="150" height="112" /></a></span></span><span class="shadow-holder"><span class="shadow"><a href="http://www.deviantart.com/deviation/56676854/"><img src="http://tn1-5.deviantart.com/fs17/150/f/2007/153/1/a/Nowhere_else_to_run_by_ladyayne.jpg" width="150" height="112" /></a></span></span><span class="shadow-holder"><span class="shadow"><a href="http://www.deviantart.com/deviation/48694133/"><img src="http://tn1-1.deviantart.com/fs15/150/f/2007/044/f/5/Unchained_melody_by_ladyayne.jpg" width="150" height="134" /></a></span></span><span class="shadow-holder"><span class="shadow"><a href="http://www.deviantart.com/deviation/48270920/"><img src="http://tn1-4.deviantart.com/fs13/150/f/2007/038/6/9/Close_to_some_mystery_by_ladyayne.jpg" width="112" height="150" /></a></span></span><span class="shadow-holder"><span class="shadow"><a href="http://www.deviantart.com/deviation/40808019/"><img src="http://tn1-5.deviantart.com/fs12/150/i/2006/276/6/8/I_am_just_an_observer_by_ladyayne.jpg" width="113" height="150" /></a></span></span><span class="shadow-holder"><span class="shadow"><a href="http://www.deviantart.com/deviation/40632309/"><img src="http://tn1-4.deviantart.com/fs12/150/i/2006/273/7/e/You_left_me_broken_by_ladyayne.jpg" width="150" height="113" /></a></span></span><span class="shadow-holder"><span class="shadow"><a href="http://www.deviantart.com/deviation/49618150/"><img src="http://tn1-4.deviantart.com/fs13/150/f/2007/056/6/4/A_pointless_nostalgic_by_ladyayne.jpg" width="112" height="150" /></a></span></span></br><br />
<br><br />
<div class="titlebar">Some spring features</div><br />
<div class="text"><br><span class="shadow-holder"><span class="shadow"><a href="http://www.deviantart.com/deviation/55161224/"><img src="http://tn1-3.deviantart.com/fs17/150/i/2007/160/1/5/forget_me_by_parejka.jpg" width="150" height="100" /></a></span></span><span class="shadow-holder"><span class="shadow"><a href="http://www.deviantart.com/deviation/47865401/"><img src="http://tn1-5.deviantart.com/fs15/150/f/2007/032/b/6/Snowdrops_by_mole2k.jpg" width="150" height="100" /></a></span></span><span class="shadow-holder"><span class="shadow"><a href="http://www.deviantart.com/deviation/49644401/"><img src="http://tn1-4.deviantart.com/fs14/150/f/2007/056/a/a/8271_09_by_CrazyTob.jpg" width="150" height="150" /></a></span></span><span class="shadow-holder"><span class="shadow"><a href="http://www.deviantart.com/deviation/48559022/"><img src="http://tn1-3.deviantart.com/fs13/150/f/2007/042/6/f/1046__by_xBloodRedCheRrYx.jpg" width="100" height="150" /></a></span></span><span class="shadow-holder"><span class="shadow"><a href="http://www.deviantart.com/deviation/54682811/"><img src="http://tn1-4.deviantart.com/fs17/150/f/2007/125/a/0/field_garlic_and_rainy_weather_by_xBloodRedCheRrYx.jpg" width="150" height="100" /></a></span></span><span class="shadow-holder"><span class="shadow"><a href="http://www.deviantart.com/deviation/52261057/"><img src="http://tn1-5.deviantart.com/fs15/150/f/2007/092/0/e/my_sundown_by_agnieszkakryspin.jpg" width="150" height="129" /></a></span></span><span class="shadow-holder"><span class="shadow"><a href="http://www.deviantart.com/deviation/42647197/"><img src="http://tn1-1.deviantart.com/fs12/150/i/2006/311/7/0/a32_by_argylekidd.jpg" width="100" height="150" /></a></span></span><span class="shadow-holder"><span class="shadow"><a href="http://www.deviantart.com/deviation/34758625/"><img src="http://tn1-2.deviantart.com/fs8/150/i/2006/165/d/5/nevereverdid__by_Linteephelien.jpg" width="98" height="150" /></a></span></span><span class="shadow-holder"><span class="shadow"><a href="http://www.deviantart.com/deviation/57252241/"><img src="http://tn1-3.deviantart.com/fs17/150/f/2007/161/3/e/marguerite_by_AlisiaVR.jpg" width="101" height="150" /></a></span></span><br />
</br><br><br />
<div class="titlebar">Clubs I'm in:</div><br />
<div class="text"><a href="http://polska.deviantart.com/"><img class="avatar" src="http://a.deviantart.com/avatars/p/o/polska.gif" width="50" height="50" alt=":iconpolska:" title="polska"/></a> <a href="http://landscapeclub.deviantart.com/"><img class="avatar" src="http://a.deviantart.com/avatars/l/a/landscapeclub.png" width="50" height="50" alt=":iconlandscapeclub:" title="landscapeclub"/></a> <a href="http://scapes-club.deviantart.com/"><img class="avatar" src="http://a.deviantart.com/avatars/s/c/scapes-club.jpg" width="50" height="50" alt=":iconscapes-club:" title="scapes-club"/></a> <a href="http://naturephotographer.deviantart.com/"><img class="avatar" src="http://a.deviantart.com/avatars/n/a/naturephotographer.png" width="50" height="50" alt=":ic... ]]></description>
                <author>~ladyayne</author>
            </item>
          <item>
                <title>1 3 . 4 0</title>
                <link>http://ladyayne.deviantart.com/journal/12889034/</link>
                <guid isPermaLink="true">http://ladyayne.deviantart.com/journal/12889034/</guid>
                <pubDate>Wed, 09 May 2007 08:40:00 PDT</pubDate>
                
                <description><![CDATA[ <sub>SÄdna godzina.<br />
<br />
<br />
BojÄ siÄ. I to tak porzÄdnie.<br />
Ustny jÄzyk angielski na poziomie rozszerzonym to nie buÅka z masÅem.<br />
<br />
<br />
Sz: <i>"rozwal tam ich wszystkich"</i>. <br />
<br />
<b>dopisek, 17:38</b><br />
Twoje Å¼yczenie jest dla mnie rozkazem <img src="http://e.deviantart.com/emoticons/s/smile.gif" width="15" height="15" alt=":)" title=":) (Smile)" /></sub><br /><br /> ]]></description>
                <author>~ladyayne</author>
            </item>
          <item>
                <title>The great battle of our time</title>
                <link>http://ladyayne.deviantart.com/journal/12827760/</link>
                <guid isPermaLink="true">http://ladyayne.deviantart.com/journal/12827760/</guid>
                <pubDate>Thu, 03 May 2007 12:55:24 PDT</pubDate>
                
                <description><![CDATA[ <sub><b>04.05.2007 - pisemna matura z jÄzyka polskiego, poziom rozszerzony</b><br />
<br />
Z umiÅowaniem wczytujÄ siÄ w poradnik antystresowy dla rodziców maturzystów z gazety poznaÅskiej:<br />
- Na wszelki wypadek omów z dzieckiem plan awaryjny, gdyby nie poszÅo mu dobrze na maturze<br />
- PokaÅ¼ dziecku postawÄ: "Å¼e jakby co, to dziury w niebie nie bÄdzie"<br />
Tak naprawdÄ jutra bojÄ siÄ najbardziej, bo nie tyle mogÄ polegaÄ na swojej wiedzy (umiarkowanej) co na szczÄÅciu. JeÅli nie trafiÄ w okreÅlonÄ tematykÄ (i te lektury) to skutki najprawdopodobniej bÄdÄ opÅakane.<br />
<br />
Jutro mama zrobi mi jajecznicÄ, ubiorÄ mój piÄkny galowy strój (dobra prezencja podstawÄ zdania matury! zwÅaszcza pisemnej, haha), tata zawiezie mnie pod szkoÅÄ a ja gdzieÅ tam po drodze zemdlejÄ. <br />
<br />
Obecnie, jak to powiedziaÅam przed chwilÄ Boberkowi - medytujÄ nad moim smutnym losem nieuka. Nie trzymajcie za wiele kciuków, bo tak naprawdÄ dopiero wtedy czÅowieka ogarnia prawdziwy smutek. I panika.<br />
<br />
Specjalne uÅciski dla *<a class="u" href="http://efedrina.deviantart.com/">efedrina</a> & ~<a class="u" href="http://narva.deviantart.com/">narva</a>.</sub><br /><br /> ]]></description>
                <author>~ladyayne</author>
            </item>
          <item>
                <title>Güle güle</title>
                <link>http://ladyayne.deviantart.com/journal/12304862/</link>
                <guid isPermaLink="true">http://ladyayne.deviantart.com/journal/12304862/</guid>
                <pubDate>Sat, 24 Mar 2007 02:59:50 PDT</pubDate>
                
                <description><![CDATA[ W tej jednej, krótkiej chwili coÅ we mnie umarÅo:<br />
"Aplikacja o wyjazd na stypendium do Indonezji zÅoÅ¼ona"<br />
<br />
Sama kiedyÅ pojadÄ na stypendium<br />
Ale Ty nie jedÅº<br />
Bo nie zdÄÅ¼yÅam Ci powiedzieÄ, Å¼e CiÄ... lubiÄ<br />
<br />
I juÅ¼ nie powiem.<br />
Bo platonicznoÅÄ wisi w powietrzu.<br />
<br />
Güle güle<br /><br /> ]]></description>
                <author>~ladyayne</author>
            </item>
          <item>
                <title>What if the plane goes down?</title>
                <link>http://ladyayne.deviantart.com/journal/12069392/</link>
                <guid isPermaLink="true">http://ladyayne.deviantart.com/journal/12069392/</guid>
                <pubDate>Mon, 05 Mar 2007 15:09:01 PST</pubDate>
                
                <description><![CDATA[ <br><i>"Nie wiem jak zamierzam sobie z tym wszystkim poradziÄ".</i><br />
<br />
NarobiÅam sobie niezÅego baÅaganu i teraz zaczynam sprzÄtaÄ. <br />
W momencie kiedy zaczyna to przypominaÄ szkoÅÄ przetrwania. A chodzi przecieÅ¼ "tylko" o skoÅczenie tej szkoÅy.<br />
<br />
Najgorsze, Å¼e nie czas siÄ chowaÄ i mówiÄ "jakoÅ to bÄdzie", bo mam wraÅ¼enie, Å¼e moÅ¼e nie byÄ wiÄcej pokrÄtnych torów, które doprowadzÄ do ziszczenia marzeÅ jak nie jeden, ten sÅuszny.<br />
<br />
i... <i>"trochÄ siÄ bojÄ co bÄdzie dalej".</i></br><br /><br /> ]]></description>
                <author>~ladyayne</author>
            </item>
          <item>
                <title>Make me strong</title>
                <link>http://ladyayne.deviantart.com/journal/12000735/</link>
                <guid isPermaLink="true">http://ladyayne.deviantart.com/journal/12000735/</guid>
                <pubDate>Wed, 28 Feb 2007 13:23:24 PST</pubDate>
                
                <description><![CDATA[ <br>... just like you make me weak.<br />
<br><br />
ZostaÅam dyskretnie popchniÄta do przodu. Jak nie jutro to w ogóle. <br />
<br />
ZdaÅam sobie sprawÄ jak absurdalna jest moja wymyÅlona duma i wzbranianie siÄ przed kolejnym ratowaniem z opresji. JeÅli sam nie moÅ¼esz daÄ sobie rady to chwytaj siÄ pazurami przychylnych ci ludzi. TrochÄ boli fakt, Å¼e to nie tak miaÅo byÄ. Å»e wÅaÅciwie nie pokazaÅam na co mnie staÄ. Å»e prawdopodobnie wyjdÄ z tej szkoÅy jako czÅowiek który w ostatnim uÅamku sekundy wsiada do odjeÅ¼dÅ¼ajÄcego pociÄgu. <br />
I moja ambicja popÅakuje po cichu w rytm <i>"Karol e L'Amore"</i>.<br />
<br />
ChociaÅ¼ moÅ¼e jeszcze nie wszystko stracone.<br />
LÄk nie mniejszy.<br />
Tylko chyba juÅ¼ czas wziÄÄ siÄ w garÅÄ.<br />
<br />
<i>"Wczoraj do Ciebie nie naleÅ¼y. Jutro niepewne... Tylko dziÅ jest Twoje"</i> - powiedziaÅ KtoÅ bardzo mÄdry.</br></br><br /><br /> ]]></description>
                <author>~ladyayne</author>
            </item>
          <item>
                <title>No difference</title>
                <link>http://ladyayne.deviantart.com/journal/11976258/</link>
                <guid isPermaLink="true">http://ladyayne.deviantart.com/journal/11976258/</guid>
                <pubDate>Mon, 26 Feb 2007 15:34:22 PST</pubDate>
                
                <description><![CDATA[ <br>Znowu. Bez róÅ¼nicy.<br />
Z jednej strony chciaÅabym to wszystko przeskoczyÄ, z drugiej roÅnie we mnie obojÄtnoÅÄ i otepienie.<br />
To, Å¼e teraz siedzÄ grzejÄc stopy na kaloryferze a moje biurko usÅane jest kartkami wypeÅnionymi reakcjami otrzymywania Alkoholi i Fenoli to nie znaczy, Å¼e jutro pójdÄ do szkoÅy.<br />
<br />
W mojej maÅej gÅowie nawarstwiajÄ siÄ nieistotne przeszkody, jakby tych istotnych byÅo maÅo. PóÅtora miesiÄca do koÅca roku szkolnego, tymczasem ja raczej nie bywam w szkole, niÅ¼ bywam.<br />
<br />
Usilnie dÄÅ¼Ä do zmarnowania sobie Å¼ycia. Kolejny raz nie powtórzÄ trzeciej klasy, a czÅowiek bez skoÅczonej szkoÅy Åredniej jest nikim.<br />
Å»ebym chociaÅ¼ byÅa gÅupia.<br />
NajÅmieszniej przy tym wszystkim wyglÄdajÄ piÄtki z angielskiego, czy oceny, które zdobywam gdy "mi siÄ chcÄ".<br />
Irracjonalnie.<br />
<br />
Takie plany. BojÄ siÄ.</br><br /><br /> ]]></description>
                <author>~ladyayne</author>
            </item>
          <item>
                <title>Don't be too hard on my emotions</title>
                <link>http://ladyayne.deviantart.com/journal/11371613/</link>
                <guid isPermaLink="true">http://ladyayne.deviantart.com/journal/11371613/</guid>
                <pubDate>Tue, 09 Jan 2007 07:22:40 PST</pubDate>
                
                <description><![CDATA[ PiszÄ i wstajÄ, idÄ gdzieÅ - byle gdzie, byle dalej, wracam, piszÄ, kasujÄ. UmiejÄtnoÅÄ wysÅawiania siÄ zanikÅa. MoÅ¼e wyrosÅo to z przekonania, Å¼e skoro ja nie potrafiÄ siÄ odnaleÅºÄ w wÄwnÄtrznym chaosie, to jakim sposobem kto inny zdoÅaÅby.<br />
Wieczorami zasypiam ze sÅuchawkami w uszach, przewijam ze znamiennej piosenki na jeszcze znamienniejszÄ. W koÅcu w pospiechu duszÄ na "Stop" bo mam wraÅ¼enie, Å¼e zaraz pÄknÄ na kilka tysiÄcy czÄÅci.<br />
LeÅ¼Ä, Åzy spÅywajÄ powolnie po policzku i gubiÄ siÄ w zakamarkach poÅcieli. <br />
Nie mam powodu do pÅaczu, a mimo to. <br />
Nie wiem czy braknie mi wiary w siebie, czy odwagi, a moÅ¼e przeÅwiadczenie, Å¼e Twój status mógÅby dotyczyÄ mnie jest zbyt piÄkne by mogÅoby byÄ prawdziwe.<br />
<br />
Nie wiem <br />
Nie wiem<br />
Nie wiem<br />
<br />
a jednak zaczynasz mieszkaÄ w trzech czwartych moich myÅli.<br /><br /> ]]></description>
                <author>~ladyayne</author>
            </item>
          <item>
                <title>It was a very good year</title>
                <link>http://ladyayne.deviantart.com/journal/11253695/</link>
                <guid isPermaLink="true">http://ladyayne.deviantart.com/journal/11253695/</guid>
                <pubDate>Sun, 31 Dec 2006 05:11:12 PST</pubDate>
                
                <description><![CDATA[ PatrzÄ za siebie i zatrzymujÄ wzrok na zeszÅorocznej notce sylwestrowej. MówiÅam o intensywnym szczÄÅciu. Dzisiaj wydajÄ z siebie sarkastyczny pomruk i pytam "o którym?". 2005 do najszczÄÅliwszych nie naleÅ¼aÅ, trochÄ z mojej winy, trochÄ z winy innych. Dzisiaj widzÄ w tamtym chaosie sens.<br />
<br />
Za to 2006 to najlepszy rok mojego Å¼ycia. I z tego siÄ juÅ¼ nie wycofam.<br />
<br />
- KMH bo M. vel Pyszczek i szczere rozmowy na dywanie, potem zastosowanie siÄ do rady: <i>"My Mama always said you've got to put the past behind you before you can move on"</i><br />
- styczniowa decyzja odnoÅnie szkoÅy<br />
- weekend majowy czyli PPP (<i>Mamy tylko siebie, wielkÄ mamy moc!</i>)<br />
- 23 dni, 552 godziny, 33120 minut od 7 - 30 lipca i to wszystko czego nie da siÄ wyraziÄ sÅowami<br />
- LeÅ¼ajsk<br />
- Osiem i póÅ<br />
- Roztocze objechane Ogórkiem ( i chociaÅ¼by: - to zmokliÅcie tak troszkÄ? - nie tak troszkÄ. tak caÅkiem.)<br />
- nowa klasa, wycieczka do Trójmiasta, pÅaczliwe wyznania, ratowanie meduz czy pijactwo na szczycie schodów na strych z T.<br />
- Wafel <br />
- ostatnio, fitness z Mary<br />
- angielski i Sz. <br />
<br />
Pewnie jest tego wiÄcej ale powyÅ¼sze wymieniam jednym tchem.<br />
ZgubiÄ siÄ Å¼eby siÄ znaleÅºÄ.<br /><br /> ]]></description>
                <author>~ladyayne</author>
            </item>
          <item>
                <title>As the feeling grows</title>
                <link>http://ladyayne.deviantart.com/journal/10743805/</link>
                <guid isPermaLink="true">http://ladyayne.deviantart.com/journal/10743805/</guid>
                <pubDate>Thu, 16 Nov 2006 10:33:31 PST</pubDate>
                
                <description><![CDATA[ NieznoÅne komplikacje. Im czÄÅciej mówiÄ, Å¼e mam skÅonnoÅÄ do plÄtania siÄ i ÅciÄgania do siebie wszelkich mÄtlików z okolicy 100kilometrów tym wiÄcej dziwnych sytuacji siÄ do mnie przyczepia.<br />
<br />
Zastanawiam siÄ czy tamte smsy wysyÅane z cmentarza, 1 listopada, czy one mogÅyby byÄ kolejnym krokiem milowym? I czy to ma w ogóle jakÄkolwiek szansÄ bytu. <br />
<br />
Hej Ty.<br /><br /> ]]></description>
                <author>~ladyayne</author>
            </item>
          <item>
                <title>I want you never to be far</title>
                <link>http://ladyayne.deviantart.com/journal/10702873/</link>
                <guid isPermaLink="true">http://ladyayne.deviantart.com/journal/10702873/</guid>
                <pubDate>Sun, 12 Nov 2006 15:47:48 PST</pubDate>
                
                <description><![CDATA[ piÄtek, 12:41, 9h i 8minut<br />
<br />
J: <i>przywieziesz mi MaÅego w torbie?</i><br />
<br />
jasne. biegnÄ na Ålepo, bo trzymiesiÄczna tÄsknota to za wiele. ÅmiejÄ mi siÄ oczy i cieszÄ siÄ, Å¼e byÅo kiedyÅ Åºle by teraz mogÅo byÄ dobrze. <br />
<br />
<br />
(oduczyÅam siÄ tu pisac)<br /><br /> ]]></description>
                <author>~ladyayne</author>
            </item>
          <item>
                <title>:thanks:</title>
                <link>http://ladyayne.deviantart.com/journal/9280210/</link>
                <guid isPermaLink="true">http://ladyayne.deviantart.com/journal/9280210/</guid>
                <pubDate>Wed, 05 Jul 2006 10:40:36 PDT</pubDate>
                
                <description><![CDATA[ Deviantart just has informed me that my photo <i><a href="http://www.deviantart.com/deviation/28855238/">I wish it would rain down</a></i> has received its 1,000th view.<br />
<br />
thank you all, for:<br />
1,000 views and 105 favs! <img src="http://e.deviantart.com/emoticons/a/aww.gif" width="15" height="15" alt=":aww:" title="Aww" /> <img src="http://e.deviantart.com/emoticons/h/heart.gif" width="15" height="13" alt=":heart:" title="Heart" /><br /><br /> ]]></description>
                <author>~ladyayne</author>
            </item>
          <item>
                <title>***</title>
                <link>http://ladyayne.deviantart.com/journal/7572188/</link>
                <guid isPermaLink="true">http://ladyayne.deviantart.com/journal/7572188/</guid>
                <pubDate>Tue, 07 Mar 2006 12:14:59 PST</pubDate>
                
                <description><![CDATA[ ja caÅkiem niepoetycko, nielirycznie i nie-jakoÅ-tam, bo zafundowaÅam sobie gwiazdeczkÄ przy nicku.<br />
na razie kwartaÅowo, Å¼eby suma znikajÄca z portfela nie byÅa tak raÅ¼Äco dotkliwa.<br />
<br />
<img src="http://e.deviantart.com/emoticons/h/heart.gif" width="15" height="13" alt=":heart:" title="Heart" /> dla Mektubka, za wykonanie transakcji za pomocÄ karty VISA (electron nawet), które karton nie posiada.<br />
<img src="http://e.deviantart.com/emoticons/h/heart.gif" width="15" height="13" alt=":heart:" title="Heart" /> dla Hermeska i Mektubka za pokonywanie trudnoÅci czekajÄcych na bycie subscriberem w zalÄÅ¼ku.<br /><br /> ]]></description>
                <author>~ladyayne</author>
            </item>
          <item>
                <title>"the beginning, it's not the end...</title>
                <link>http://ladyayne.deviantart.com/journal/7467794/</link>
                <guid isPermaLink="true">http://ladyayne.deviantart.com/journal/7467794/</guid>
                <pubDate>Sat, 31 Dec 2005 14:22:53 PST</pubDate>
                
                <description><![CDATA[ 23:00. 31 grudnia 2005 roku.<br />
<br />
Zegar odmierza ostatnie minuty tego jakby nie patrzeÄ nietypowego roku. Sekunda za sekundÄ przybliÅ¼a siÄ godzina zero. Godzina zero dnia 31 grudnia plus karton równia siÄ nadzwyczaj niepohamowany smutek. GÅównie gdy odbywa siÄ za komputerem, radio na dole wygrywa takty jakieÅ nader sentymentalnej melodii a Ty siedzisz i patrzysz jak czas ucieka Ci przez szparÄ miÄdzy palcem serdecznym a wskazujÄcym.<br />
A miaÅo tak juÅ¼ nigdy nie byÄ.<br />
JuÅ¼ nigdy.<br />
<br />
17 listopada wydawaÅo mi siÄ, Å¼e ucieka ze mnie Å¼ycie. Przez dziurkÄ od klucza. A uciekaÅo przez przez drzwi otwarte na oÅcieÅ¼. CiÄgnÄÅo za sobÄ wszystkich i wszystko. Bo pamiÄtam jak 33 dni temu upadÅam na podÅogÄ w Åazience i nie miaÅam siÅy siÄ podnieÅÄ. Jak strasznie wtedy pÅakaÅam. Bo nic nie mogÅo pomóc. GÅucha pustka. NicoÅÄ. Ludzie, którym szale porywane jesiennym wiatrem pozakrywaÅy oczy. <br />
Bo ja jestem tak cudnÄ aktorkÄ. Bo byÅam.<br />
<br />
W odstawionej szklance odbija siÄ morelowe ÅwiatÅo wyzierajÄce zza oÅnieÅ¼onego parapetu. Ten taniec lamp ze Åniegiem. Na balkonie osiadÅa ciepÅo mroÅºna pierzyna. Otwieram drzwi. Tak piÄknie pachnie zima.<br />
A potem wychodziÄ na ulicÄ rankiem i omiataÄ wzrokiem peÅnym uwielbienia niebo ukÅadajÄce siÄ nad domem barwnym balejaÅ¼em.<br />
TrzepotaÄ rzÄsami<br />
jak duszÄc magiczny 'pstyk' w olympusie.<br />
<br />
SpÄdzaÄ ÅwiÄta daleko od domu. Gdzie wiatr zaglÄda do Årodka i drzewa chowajÄ siÄ przed mrozem pustkowia. Resztki wyziÄbionych traw kÅadÄ siÄ falami na ziemii. Buty wbijajÄ siÄ w delikatnÄ warstwÄ Åniegu.<br />
I tam chodziÄ z M&T i wyczarowaÄ afrykaÅski zachód sÅoÅca i drzewa poprzetykane wstÄgÄ Å¼óÅtego ÅwiatÅa. I portrety rozeÅmiane. Bo tak niecierpliwe.<br />
<br />
bardzo pokochaÅam rok 2005.<br />
daÅ duÅ¼o intensywnego szczÄÅcia<br />
nawet jak szczÄÅcie potem zmienia formy<br />
ucieka<br />
wraca<br />
chowa siÄ za szafÄ.<br />
<br />
przytulam siÄ<br />
do ciepÅych wspomnieÅ Waszych twarzy, na U2, w Oazie, w SÅawie.<br />
jedna Åza przebiega przez ÅciÅniÄte w skupieniu wargÄ<br />
i <br />
w uÅmiecham siÄ do siebie<br />
cicho<br />
w tym ciemnym pokoju<br />
rozÅwietlonym tylko jednolitym blaskiem monitora.<br />
<br />
(bo ja dziÄkuje, bo wiecie)<br />
<br />
things will never be the same again..." ]]></description>
                <author>~ladyayne</author>
            </item>
          <item>
                <title>rise and fall.</title>
                <link>http://ladyayne.deviantart.com/journal/7071439/</link>
                <guid isPermaLink="true">http://ladyayne.deviantart.com/journal/7071439/</guid>
                <pubDate>Thu, 17 Nov 2005 12:39:29 PST</pubDate>
                
                <description><![CDATA[ patrzÄ przez dziurkÄ od klucza<br />
jak <br />
uchodzi ze mnie<br />
Å¼ycie. ]]></description>
                <author>~ladyayne</author>
            </item>
          <item>
                <title>dotykiem drzacym dlonie splesc...</title>
                <link>http://ladyayne.deviantart.com/journal/7042851/</link>
                <guid isPermaLink="true">http://ladyayne.deviantart.com/journal/7042851/</guid>
                <pubDate>Mon, 14 Nov 2005 07:26:52 PST</pubDate>
                
                <description><![CDATA[ jestem bosko rozregulowana. czasem tak cicha i spokojna jak gdyby Å¼ycie przebiegaÅo gdzieÅ za rogiem i tylko bokiem dÅugiego pÅaszcza zahaczaÅo o lewÄ nogÄ. jakby wszystko zostaÅo gdzieÅ i z jakiegoÅ powodu a teraz toczyÅo siÄ bo toczyÄ siÄ musi. z górki. bo grawitacja.<br />
<br />
pÅaczÄ na pustym polu w sudetach bo siedzÄ godzinÄ nad roÅlinkÄ do, której Åodygi czule przyczepiÅy siÄ krople. makro nie wychodzi. pÅaczÄ z bezsilnoÅci.<br />
odwracam siÄ. nikogo nie ma. sama nie-wiadomo-gdzie. posepne drzewa przytulajÄce siÄ aÅ¼ do samych czubków chmur, poprzetykane gÄstÄ mgÅÄ.<br />
idÄ wolno. po dÅugim czasie jakimÅ cudem znajduje innych.<br />
<br />
duÅ¼o zdjÄÄ. sudety. góry. kocham. tak tam idyllicznie. jak mokro. jak pod górke. tak obtÅuczona boleÅnie noga. w schroniskach wÅród ludzi. tam gdzie tak miÅo wiatr mrozi palce na szczycie ÅnieÅ¼nika. i chmury przesuwajÄ siÄ niemo przez szczyty Åwierków.<br />
<br />
<br />
a to i tak nic <br />
nie<br />
zmienia. ]]></description>
                <author>~ladyayne</author>
            </item>
          <item>
                <title>lecz mo&amp;#380;na &amp;#380;y&amp;#263; bez powietrza.</title>
                <link>http://ladyayne.deviantart.com/journal/6907160/</link>
                <guid isPermaLink="true">http://ladyayne.deviantart.com/journal/6907160/</guid>
                <pubDate>Sun, 30 Oct 2005 13:51:47 PST</pubDate>
                
                <description><![CDATA[ teraz dla odmiany i jak sÄdze chwilowo, wiÄcej na photoblogu niÅ¼ tu.<br />
nieokreÅlone powody. wszystko z grubsza nieokreÅlone.<br />
zdjÄÄ kilogramy zalegÅe.<br />
<br />
wypruta z uczuÄ ludzkich chodzÄ boso po górach brudnych liÅci (jak miÅoÅÄ po Åniegu u PoÅwiatowskiej).<br />
nie chce mi siÄ czuÄ.<br />
albo juÅ¼ siÄ oduczyÅam.<br />
<br />
rozkosznie tak lataÄ, zostawiÄ ciaÅo i bolesnÄ duszÄ na brukowanej drodze a resztkÄ 'ja' unosiÄ siÄ nad ziemiÄ.<br />
<br />
ale... spokojnie. ]]></description>
                <author>~ladyayne</author>
            </item>
          <item>
                <title>'cho&amp;#263; ucieka&amp;#322;am, zawsze wraca&amp;#322;am..'</title>
                <link>http://ladyayne.deviantart.com/journal/6853741/</link>
                <guid isPermaLink="true">http://ladyayne.deviantart.com/journal/6853741/</guid>
                <pubDate>Mon, 24 Oct 2005 10:23:15 PDT</pubDate>
                
                <description><![CDATA[ klikam dziaÅ <i>journal</i> juÅ¼ po raz miliard ósmy i nie sÄdzÄ by tym razem z jakimÅ wiÄkszym skutkiem.<br />
nie umiem siÄ wysÅowiÄ<br />
nabieram powietrza i w ostatnim momencie któraÅ z szarych komórek ciÄgnie za sznurek i powietrze zasysa do Årodka.<br />
albo nie chcÄ<br />
<br />
Å¼aÅosny okrzyk dziecka - nie! ]]></description>
                <author>~ladyayne</author>
            </item>
          <item>
                <title>'all you ever wanted to be...</title>
                <link>http://ladyayne.deviantart.com/journal/6801518/</link>
                <guid isPermaLink="true">http://ladyayne.deviantart.com/journal/6801518/</guid>
                <pubDate>Tue, 18 Oct 2005 14:01:22 PDT</pubDate>
                
                <description><![CDATA[ <i>living in perfect symmetry, nothing is as down or as up'</i><br />
<br />
wiatr wieje od wschodu, targa turkusowym szalem.<br />
popijam herbatÄ<br />
ustawiam winampowo 'x&y'<br />
w kolejnoÅci - 'low', 'white shadows', 'swallowed in the sea', 'x&y' i na deser 'what if?' i kolacjowo - reszta.<br />
szlajam siÄ po osiedlach na angielski i francuski.<br />
<br />
krÄcÄ siÄ koÅo pana siedzÄcego na Åawce i korci mnie by olympus mu zrobiÅ zdjÄcie. <br />
ale rezygnuje.<br />
bo to pan, którego wyglÄd wskazuje na naÅogowe spoÅ¼ycie %.<br />
i co gorsza patrzy na mnie dziwnie.<br />
i z jego siatki patrzÄ teÅ¼ %.<br />
równie dziwnie.<br />
wiÄc ruszam.<br />
po chwili odwracam siÄ wÅciekÅa.<br />
trzeba byÅo stanÄÄ, zrobiÄ a jakby co to w koÅcu biegaÄ umiem.<br />
<i>nastepnym razem</i><br />
<br />
potem mijam staruszkÄ przechodzÄcÄ przez ulicÄ. biednÄ, chorÄ. stwierdzam, Å¼e chciaÅabym mieÄ przenoÅny krzak na gÅowie. <br />
taki tajniak.<br />
niepostrzeÅ¼enie kraÅÄ kadry twarzom, sytuacjom.<br />
<i>nastepnym razem.</i><br />
<br />
olympus siÄ naprawiÅ.<br />
bo to oczywiÅcie nie jego wina tylko tego starego co buczy.<br />
<br />
chciaÅam wziÄÅÄ pana o. do szkoÅy. ale jak zobaczyÅam co Ci ludzie robili z aparatem Lupy to mój (jakikolwiek-on-tam-jest) artyzm zmalaÅ do minus miliona.<br />
<br />
o jesieni targaj za szalik<br />
chuchaj mroÅºnie w twarz<br />
zrzuÄ mi garÅÄ Å¼óÅtych liÅci na gÅowÄ.<br />
<br />
------<br />
warto byÅo siÄ ÅudziÄ. ]]></description>
                <author>~ladyayne</author>
            </item>
          <item>
                <title>'tak mi &amp;#378;le tak mi &amp;#378;le tak mi szaro' tud</title>
                <link>http://ladyayne.deviantart.com/journal/6787086/</link>
                <guid isPermaLink="true">http://ladyayne.deviantart.com/journal/6787086/</guid>
                <pubDate>Sun, 16 Oct 2005 21:26:29 PDT</pubDate>
                
                <description><![CDATA[ jest 6:02 od 5:15 oglÄdam sobie zapuchniÄte oczy w Åazienkowym lustrze.<br />
bo wczeÅniej od 23:35 do 4:10 pisaÅam jak to 'the best things in life are free' albo udawaÅam, Å¼e znam róÅ¼nice miÄdzy czasami in english.<br />
jest to 5 lekcja angielskiego<br />
a juÅ¼ stwierdzam, Å¼e jest to sprawa absolutnie beznadziejna.<br />
tz. moja wiedza.<br />
a raczej jej brak, porzÄdny.<br />
<br />
olympus nie ÅÄczy. moÅ¼e juÅ¼ nigdy nie poÅÄczy i juÅ¼ nigdy nie zgram.<br />
i wypierdole ten caÅy bisnes za okno.<br />
kurwa.<br />
okoÅo 3 ogarnÄÅa mnie taka myÅl. <br />
miÄdzy 'don't lie' nr 3 a 'we be burnin' " nr 2. na mtv.<br />
<br />
a miaÅam Hose Sebastiana Verona (kotek czarny tak ma na imie) dla Olci.<br />
Imie po pilkarzu, ktory kiedys byl platoniczna miloscia Ani S z pierwszego domu kolo naszego.<br />
<br />
6:06 moÅ¼e herbata?<br />
niedobrze mi.<br />
no to herbata.<br />
<br />
mam i coÅ do jedzenia. coÅ, dobrze nazwane.<br />
golf swetra ciÅnie mnie w gardÅo. a przecieÅ¼ ma tylko grzaÄ.<br />
<br />
myÅlÄ o tym co mnie czeka za godzinÄ. <br />
i odechciewa mi siÄ wszystkich funkcji Å¼yciowych.<br />
zobacze to rude kudÅate coÅ co siÄ Åmieje i robi miny (malw...)<br />
i dwa punkty temu jednak nie byÅo mi niedobrze<br />
teraz jest.<br />
<br />
----------<br />
a dzisiaj mam siÄ ÅudziÄ, Å¼e siÄ uÅoÅ¼y moÅ¼e dziÅ?<br />
mam? ]]></description>
                <author>~ladyayne</author>
            </item>
          <item>
                <title>s&amp;#322;awne wspomnienia.</title>
                <link>http://ladyayne.deviantart.com/journal/6783283/</link>
                <guid isPermaLink="true">http://ladyayne.deviantart.com/journal/6783283/</guid>
                <pubDate>Sun, 16 Oct 2005 12:57:58 PDT</pubDate>
                
                <description><![CDATA[ w liÅciach w lesie i w kocach w domu. na pomoÅcie z kaczkami. <br />
w najbardziej pustym domu na Åwiecie.<br />
<br />
bo w kantorku rzÄdy naszych butelek<br />
bo z krzaka bazylii opadÅy liÅcie a nadal stoi wdziÄcznie wygiÄty<br />
bo grill taki pusty bez braci grill<br />
bo zamiast "Trainspotting'u" z Wami byÅ "Mansfield Park" z JustynÄ<br />
bo kazali mi odkurzyÄ wyjÄcym pudÅem Ålady Waszych stóp z dywanów<br />
<br />
i nocami spaÄ nie mogÅam<br />
Justyna spaÅa obok<br />
a ja skulona w spiworze pod ÅcianÄ nasÅuchiwaÅam<br />
do 4 rano<br />
a nocÄ zamiast grupki wpadajÄcej z Åoskotem z aparatami wpadaÅ tylko filon<br />
<br />
dom peÅen duchow przeszlosci<br />
zimno. ]]></description>
                <author>~ladyayne</author>
            </item>
          <item>
                <title>'trying hard to speak, fighting with my weak hand'</title>
                <link>http://ladyayne.deviantart.com/journal/6717802/</link>
                <guid isPermaLink="true">http://ladyayne.deviantart.com/journal/6717802/</guid>
                <pubDate>Sun, 09 Oct 2005 03:35:57 PDT</pubDate>
                
                <description><![CDATA[ za duÅ¼e skarpetki taty. utopiona w swetrze. zanurzona w herbacie.<br />
chciaÅabym Å¼eby empetrójki obijaÅy siÄ o nowe, zielone Åciany. zagÅuszyÄ nieznoÅnÄ ciszÄ.<br />
zobaczyÄ co coldplay live zagraÅo w mtv classic po 'in my place', zanim mama mi nie wyÅÄczyÅa telewizora.<br />
bo byÅo mi chwilÄ za dobrze. tak patrzeÄ na ten koncertowy tÅum, grajacego Martina i powtarzaÄ za nim sÅowa, prawda? prawda.<br />
chciaÅabym, Å¼eby wszystko uÅoÅ¼yÅo siÄ do kupy.<br />
Å¼eby nie byÅo juÅ¼ godzin peÅnych próÅ¼ni. takich bez perspektyw.<br />
jak to siedzisz obita na zimnej podÅodze i za sobÄ masz telepiÄce siÄ w gÅowie wspomnienia, które usilnie próbujÄ biÄ siÄ z porywistym wiatrem a przed sobÄ czarnÄ plamÄ.<br />
<br />
dlatego zapamiÄtuje kaÅ¼dÄ maÅÄ nutkÄ 'what if?' co z justynowego gÅoÅnika gra juÅ¼ nie-wiem-ktory-raz bo coldplay mnie wprawia w stan bÅogiego spokoju.<br />
<br />
i Å¼e siÄ uÅoÅ¼y.<br />
ale szybko proszÄ. ]]></description>
                <author>~ladyayne</author>
            </item>
          <item>
                <title>wake me up when.</title>
                <link>http://ladyayne.deviantart.com/journal/6625593/</link>
                <guid isPermaLink="true">http://ladyayne.deviantart.com/journal/6625593/</guid>
                <pubDate>Wed, 28 Sep 2005 13:27:36 PDT</pubDate>
                
                <description><![CDATA[ tak w skrócie to miÄdzy zimnym ÅóÅ¼kiem w ciemnym pokoju a szkoÅÄ (jasnÄ a zimnÄ i tak) a autobusem linii s5 (jasnym ale za to sennym), pakowaniem dobytku do kartonow (we mnie sie juz nie miesci -_-' ) bo jutro popaciaja wstepnie juz czesc mojego pokoju.<br />
<br />
i sie trzymam dzielnie<br />
'zycie to jedna wielka poczekalnia'<br />
yep. ]]></description>
                <author>~ladyayne</author>
            </item>
          <item>
                <title>sick and so tired</title>
                <link>http://ladyayne.deviantart.com/journal/6520430/</link>
                <guid isPermaLink="true">http://ladyayne.deviantart.com/journal/6520430/</guid>
                <pubDate>Fri, 16 Sep 2005 13:23:12 PDT</pubDate>
                
                <description><![CDATA[ 22 a oczy zahaczajÄ o podÅogÄ, nosem potrÄcam kubek, wÅosami czyszczÄ biurko. <br />
bo od 5:30 nie mogÅam spaÄ.<br />
bo od 5:00 probowaÅam konwesrowaÄ z JustynÄ, która weszÅa. OÅwiadczyÅa, Å¼e mogÄ nie iÅÄ do szkoÅy (aplauz). ZwaÅ¼ywszy na to, Å¼e za nim powiedziaÅam coÅ na ksztaÅt: "yyy" minÄÅo 5 minut chrzÄkania i krzywienia siÄ z bólu to rozmowa byÅa jak zwykle zresztÄ porywajÄca.<br />
chrypo-garÅom stanowcze nie.<br />
<br />
utonÄÅam w tabletkach, rozpuszczalnych smakowo-zabójczych miksturach i syropach. <br />
i aÅ¼ sama siÄ dziwiÄ sobie, Å¼e tak siÄ leczÄ. byleby szybko dojÅÄ do siebie.<br />
a wÅaÅciwie to siÄ jednak nie dziwiÄ.<br />
<img src="http://e.deviantart.com/emoticons/a/aww.gif" width="15" height="15" alt=":aww:" title="Aww" /><br />
<br />
a mówiÅam, Å¼e spaÄ?<br />
spaÄ. ]]></description>
                <author>~ladyayne</author>
            </item>
          <item>
                <title>fotosynteza. faza ciemna?</title>
                <link>http://ladyayne.deviantart.com/journal/6487102/</link>
                <guid isPermaLink="true">http://ladyayne.deviantart.com/journal/6487102/</guid>
                <pubDate>Mon, 12 Sep 2005 16:02:06 PDT</pubDate>
                
                <description><![CDATA[ SiÄ bÄdziemy porÄ nocnÄ edukowaÄ.<br />
pociesza myÅl, Å¼e to tylko 6 lekcji i bÄdzie moÅ¼na wtuliÄ siÄ w ten kÅÄbek na ÅóÅ¼ku. fioletowo-biaÅy-koÅdrowy.<br />
<br />
kawa. miÅa myÅl. kawa. i bÄdzie znoÅnie.<br />
a i prysznic.<br />
<br />
<i>E mi manchi amore mio <br />
tu mi manchi come quando cerco Dio <br />
e <b>in assenza di te</b> <br />
io ti vorrei per dirti che <br />
tu mi manchi amore mio <br />
il dolore Ä forte come un lungo addio <br />
e l'assenza di te <br />
Ä un vuoto dentro me ...</i> ]]></description>
                <author>~ladyayne</author>
            </item>
          <item>
                <title>s&amp;#322;awno s&amp;#322;awni</title>
                <link>http://ladyayne.deviantart.com/journal/6478187/</link>
                <guid isPermaLink="true">http://ladyayne.deviantart.com/journal/6478187/</guid>
                <pubDate>Sun, 11 Sep 2005 15:29:15 PDT</pubDate>
                
                <description><![CDATA[ kartonek nie wie co powiedzieÄ.<br />
<br />
<img src="http://e.deviantart.com/emoticons/h/heart.gif" width="15" height="13" alt=":heart:" title="Heart" /><br />
dziÄkuje.<br />
(ja - wszystkim). ]]></description>
                <author>~ladyayne</author>
            </item>
          <item>
                <title>let's boogie together</title>
                <link>http://ladyayne.deviantart.com/journal/6451607/</link>
                <guid isPermaLink="true">http://ladyayne.deviantart.com/journal/6451607/</guid>
                <pubDate>Thu, 08 Sep 2005 15:31:33 PDT</pubDate>
                
                <description><![CDATA[ SÅAWA.<br />
<img src="http://e.deviantart.com/emoticons/b/boogie.gif" width="25" height="25" alt=":boogie:" title="Boogie!" /><br />
i takie tam inne.<br />
<img src="http://e.deviantart.com/emoticons/s/smile.gif" width="15" height="15" alt=":)" title=":) (Smile)" /><br />
<img src="http://e.deviantart.com/emoticons/h/hug.gif" width="38" height="15" alt=":hug:" title="Hug" /> ]]></description>
                <author>~ladyayne</author>
            </item>
          <item>
                <title>baby [new]</title>
                <link>http://ladyayne.deviantart.com/journal/6440762/</link>
                <guid isPermaLink="true">http://ladyayne.deviantart.com/journal/6440762/</guid>
                <pubDate>Wed, 07 Sep 2005 12:15:38 PDT</pubDate>
                
                <description><![CDATA[ zmÄczona. 8 lekcji przy wstawaniu o 5 i wracaniu o 15 to lekka przesada. <br />
jedyna myÅl jaka trzyma mnie przy Å¼yciu to piÄtek po szkole i dalej.<br />
<br />
a no i trzyma mnie jeszcze ktoÅ.<br />
staÅ w kartoniku.<br />
zaplÄtany w kabelki<br />
instrukcje<br />
i pÅyty instalacyjne<br />
<br />
mam na imiÄ olympus, dom c, mieszkanie 770.<br />
jestem speÅnieniem marzeÅ (prawdopodobnie)<br />
i liderem na liÅcie rzeczy zakupionych za ceny niebywaÅe.<br />
<br />
liczÄ, Å¼e akumulatorek miaÅ tylko kaprys.<br />
bo jak nie. to nie <img src="http://e.deviantart.com/emoticons/b/blankstare.gif" width="15" height="15" alt=":|" title=":| (Blank Stare)" /> !<br />
<img src="http://e.deviantart.com/emoticons/a/aww.gif" width="15" height="15" alt=":aww:" title="Aww" /> ]]></description>
                <author>~ladyayne</author>
            </item>
          <item>
                <title>ale&amp;#380; rid&amp;#380;...</title>
                <link>http://ladyayne.deviantart.com/journal/6423419/</link>
                <guid isPermaLink="true">http://ladyayne.deviantart.com/journal/6423419/</guid>
                <pubDate>Mon, 05 Sep 2005 13:49:40 PDT</pubDate>
                
                <description><![CDATA[ Mama: o kurde, patrzcie to, w 3678 odcinku Mody na sukces, brooke wyjdzie za jakiegoÅ szantaÅ¼ystÄ! <img src="http://e.deviantart.com/emoticons/r/rofl.gif" width="29" height="27" alt=":rofl:" title="rofl" /><br />
Asia: a brooke nie jest z ridÅ¼em?<br />
justyna: asia....ridÅ¼ jest juÅ¼ z taylor<br />
asia: jak to no... kurwa <img src="http://e.deviantart.com/emoticons/t/tears.gif" width="15" height="15" alt=":tears:" title="Tears" /> :')))<br />
<br />
potwiersza pan/pani zamówienie?<br />
o tak o_O potwierdzam.<br />
tu mam nadusiÄ?<br />
duuuuuuusze.<br />
fajnie?<br />
<br />
<br />
matko. to prawie jak kupno mieszkania. ]]></description>
                <author>~ladyayne</author>
            </item>
          <item>
                <title>A_A'</title>
                <link>http://ladyayne.deviantart.com/journal/6420430/</link>
                <guid isPermaLink="true">http://ladyayne.deviantart.com/journal/6420430/</guid>
                <pubDate>Mon, 05 Sep 2005 07:18:01 PDT</pubDate>
                
                <description><![CDATA[ K: trzeba zrobiÄ resuscytacjÄ!<br />
J: Hm?<br />
K: No krÄÅ¼eniowo-oddechowÄ!<br />
J: Ja to bym nie chciaÅa Å¼eby mnie ktoÅ resuscytowaÅ... to musi boleÄ, nie?<br />
K: Ej, byÅ nie Å¼yÅa =_='<br />
J: a faktycznie.<br />
<br />
=_='<br />
:')<br />
<br />
Dzisiaj na polskim siÄ popisaÅam po raz pierwszy. Congratulejszyns.Ciekawie kiedy miaÅam to czytac -_-'. Inni mieli kiedy i teÅ¼ nie przeczytali !<br />
I znowu musiaÅam udawaÄ, Å¼e piszÄ po kartce a krÄÅ¼yÄ dÅugopisem w powietrzu :') Å»eby siÄ nie skapnÄÅa od razu, Å¼e nic nie wiem. Tylko jutro. Ale nie ma roku Å¼eby polski siÄ tak dla mnie nie zaczÄÅ, wiÄc nie ma problemu.<br />
<br />
SiÄ wkurzam bo ja chcÄ zrobiÄ DODAJ DO KOSZYKA a oni, ze nie. kurnahe moje pieniadze, nie? no. a i tak znalazlam tanszy o 200zl niz w sklepie poprzednim o_O tata chce jeszcze tanszy. taaaa... moze "prawie nowy" i "prawie nieuzywany" z allegro? ]]></description>
                <author>~ladyayne</author>
            </item>
          <item>
                <title>sto lat, honey.</title>
                <link>http://ladyayne.deviantart.com/journal/6413872/</link>
                <guid isPermaLink="true">http://ladyayne.deviantart.com/journal/6413872/</guid>
                <pubDate>Sun, 04 Sep 2005 12:40:50 PDT</pubDate>
                
                <description><![CDATA[ aÅ¼ mi dziwnie pisaÄ o tym. bo miaÅam tyle dziwnych obaw a byÅo tak fantastycznie.<br />
chyba zapomniaÅam, Å¼e to, Å¼e siÄ przywiÄzuje do ludzi dotyczy teÅ¼ rodziny.<br />
no i byÅo tak... wzruszajÄco?<br />
<br />
i te Åwieczki, nad którymi omal nie omdlaÅam z obawy, Å¼e albo coÅ spÅonie, albo nie zdmuchne, albo ktoÅ zginie w pobliÅ¼u. a jednak - za jednym razem.<br />
i ten toast dziadka.<br />
dziadek to umie palnÄÄ tak, Å¼eby kartonkowi siÄ zrobiÅo Årednio z wraÅ¼enia.<br />
w ten deseÅ:<br />
<br />
"kochana nasza blablabla... .... i Å¼ebyÅ i za 82 lata mogÅa siÄ spotkaÄ na takiej uroczystoÅci. chociaÅ¼ poÅowy z nas jak nie trzech czwartych z TobÄ nie bÄdzie (w tym momencie Åeb w doÅ co by przeszÅo). No moÅ¼e ewentualnie ja...."<br />
<br />
i te sto lat. i tak wszyscy na ciebie patrzÄ z miÅoÅciÄ. i jakieÅ to takie.... *miekko miekko*.<br />
<br />
i nawet fakt, ze przed piÄtkiem na listÄ najdroÅ¼szych z kupionych rzeczy wedrze siÄ nowy LIDER nie byÅ istotny... <br />
<br />
no i smutno bo pojechali. kuzyni. i ulubiony ironiczny wujek. <br />
i nawet jak nie mieliÅmy czasu pogadaÄ bo... "asia nakryj, asia udekoruj, asia blabla"<br />
to i tak Miss Ya. ]]></description>
                <author>~ladyayne</author>
            </item>
          <item>
                <title>ewidentnie nie kocha.</title>
                <link>http://ladyayne.deviantart.com/journal/6376037/</link>
                <guid isPermaLink="true">http://ladyayne.deviantart.com/journal/6376037/</guid>
                <pubDate>Wed, 31 Aug 2005 07:35:44 PDT</pubDate>
                
                <description><![CDATA[ k : let's hug!<br />
j : spadaj!<br />
k *rzuca siÄ* : no hug.<br />
j : spadaj!<br />
k : gópia.<br />
*justyna ucieka ÅmiejÄc siÄ jak obÅÄkana*<br />
k : przejechaÅaÅ mi po stopie ! aaaa! (krzesÅem na kólkach)<br />
j : o faktycznie, sorry.<br />
k : zÅamaÅaÅ mi stopÄ!<br />
j : czemu nie nerkÄ jak jessica.<br />
k : nie wiem... <br />
k *kaszle* : widzisz juÅ¼ plujÄ krwiÄ!!<br />
j : lol<br />
j : chyba muszÄ CiÄ zmartwiÄ ale objawy zÅamania sÄ inne :')<br />
<br />
teÅ¼ CiÄ lubiÄ<br />
:')<br />
pfu kocham nawet. ]]></description>
                <author>~ladyayne</author>
            </item>
          <item>
                <title>oh you. you.</title>
                <link>http://ladyayne.deviantart.com/journal/6370504/</link>
                <guid isPermaLink="true">http://ladyayne.deviantart.com/journal/6370504/</guid>
                <pubDate>Tue, 30 Aug 2005 15:34:23 PDT</pubDate>
                
                <description><![CDATA[ liczÄ dni do soboty<br />
bÄdzie wujek Wojtek<br />
przyjedzie z<br />
olympusem<br />
i bÄdÄ psykaÄ <br />
i bÄdÄ przybliÅ¼aÄ i oddalaÄ<br />
i bÄdÄ kasowaÄ<br />
i zgrywaÄ<br />
<br />
O_O<br />
bo juÅ¼ nie moge z tej abstynencji. ]]></description>
                <author>~ladyayne</author>
            </item>
          <item>
                <title>ekspresssje.</title>
                <link>http://ladyayne.deviantart.com/journal/6356478/</link>
                <guid isPermaLink="true">http://ladyayne.deviantart.com/journal/6356478/</guid>
                <pubDate>Mon, 29 Aug 2005 03:31:59 PDT</pubDate>
                
                <description><![CDATA[ <img src="http://e.deviantart.com/emoticons/c/clap.gif" width="25" height="25" alt=":clap:" title="Clap" /><br />
<br />
Pani G: Siadaj. OgÅosimy Ci wynik na siedzÄco.<br />
Karton: *w myÅlach* Czemu nie na leÅ¼Äco... SÅawa no more. Net no more. Wstyd wszechobecny. Friends no more. Everything no more. Kobieto toÅ¼ ja sama wiem..Å¼e..<br />
Pani G: Otrzymujesz ...<br />
Karton: *w myÅlach* otrzymuje?! kinderka na pocieszenie? o_O<br />
Pani G: ocene pozytywnÄ.<br />
Karton: <img src="http://e.deviantart.com/emoticons/e/eek.gif" width="15" height="15" alt=":O" title=":O (Eek)" /><br />
<br />
...<br />
<br />
Pani G: Asiu, co Ci siÄ staÅo?<br />
:')<br />
<br />
<br />
Kartonek chciaÅ podziÄkowaÄ.<br />
I mamie co go przytulaÅa jak nie mógÅ zasnÄÄ bo pÅakaÅ i pÅakaÅ.<br />
I Wam. Za statusy. Za sms'y. Za komentarze. <br />
<img src="http://e.deviantart.com/emoticons/b/blowkiss.gif" width="35" height="21" alt=":blowkiss:" title="Here's a kiss for you, my love!" /><br />
<br />
bÄdzie 18stka.<br />
bÄdzie sÅawa.<br />
bÄdÄ friends.<br />
bÄdzie net.<br />
bÄdzie 3d.<br />
<br />
siÄ cieszÄ i przecieram oczy. ]]></description>
                <author>~ladyayne</author>
            </item>
          <item>
                <title>..</title>
                <link>http://ladyayne.deviantart.com/journal/6350862/</link>
                <guid isPermaLink="true">http://ladyayne.deviantart.com/journal/6350862/</guid>
                <pubDate>Sun, 28 Aug 2005 12:45:52 PDT</pubDate>
                
                <description><![CDATA[ bo zawsze mam tak, ze najpierw mowie, jak to dam rade.<br />
<br />
a teraz nie mam slow.<br />
i nawet nie umiem sie skupic. nawet jak mowie "dasz rade, come on".<br />
bo widze te nazwy<br />
ta cala pamieciowke<br />
i zaczyna sie cos takiego:<br />
<br />
;____; beznadziejna jestes kurwa.......<br />
mialas tyle czasu.<br />
i schodze na dol, zeby odreagowac i nalapac zapachu ciasteczek ktore justyna piecze, zeby mi dac do szkoly jak w USA -_-<br />
<br />
nie wierzcie we mnie. bo nie spojrze Wam w oczy. ]]></description>
                <author>~ladyayne</author>
            </item>
          <item>
                <title>the price I pay</title>
                <link>http://ladyayne.deviantart.com/journal/6340647/</link>
                <guid isPermaLink="true">http://ladyayne.deviantart.com/journal/6340647/</guid>
                <pubDate>Sat, 27 Aug 2005 08:18:57 PDT</pubDate>
                
                <description><![CDATA[ To co siÄ wczoraj dziaÅo to zostaÅo udokumentowane i na rodzinny'm blogu i u wery wiÄc siÄ bawiÄ nie bÄdÄ.<br />
Ale uwierzcie... <br />
:')<br />
<br />
<br />
Ja tak Was namawiam a... nie powiedziaÅam, Å¼e jak nie bÄdzie III klasy nie bÄdzie teÅ¼ 10-11. Nawet 4 wrzeÅnia nie bÄdzie. OdwoÅajÄ...<br />
<br />
To teÅ¼ wÅaÅnie zmierzam na dóÅ. UdowadniaÄ sobie i caÅemu Åwiatu. Å»e nie wszystko stracone.<br />
Tylko podÅwiadomie siÄ bojÄ.<br />
Å»eby znów nie byÅo "mojawina mojawina".<br />
No jak siÄ nie uda to tak teÅ¼ bÄdzie.<br />
<br />
Tylko,Å¼e siÄ UDA.<br />
<br />
<i>tylko mam przeogromny Å¼al do siebie. Å¼e nie mogÄ do kina na 19 jak B. albo do pubu jak wczoraj. This is just the price I pay. Ku przestrodze. PÅaczcie. WysyÅajcie rodziców. PosyÅajcie kwiaty. Bo okazuje siÄ, Å¼e to skutkuje. Trzeba byÅo powiedzieÄ, Å¼e siÄ nie uczyÅam bo mam patologiÄ w rodzinie (jak Z) albo przenoszÄ siÄ gdzie indziej (jak M) a nastepnie siÄ nie przenieÅÄ. GÅupiutka TyTy. A ja z honorem wyszÅam z kamiennÄ twarzÄ. MogÅam siÄ rozpÅakaÄ. Dzielna...</i> ]]></description>
                <author>~ladyayne</author>
            </item>
          <item>
                <title>karton co go pogi&amp;#281;&amp;#322;o.</title>
                <link>http://ladyayne.deviantart.com/journal/6325435/</link>
                <guid isPermaLink="true">http://ladyayne.deviantart.com/journal/6325435/</guid>
                <pubDate>Thu, 25 Aug 2005 13:51:22 PDT</pubDate>
                
                <description><![CDATA[ No skoro tak. SiÄ Ania nie martwi to co ja mam siÄ martwiÄ. ÅniÅo mi siÄ, Å¼e mama mnie egzaminowaÅa. <br />
I zdaÅam.<br />
Ale jak Hermes zauwaÅ¼yÅ na netii to w snach wszystko na odwrót O_O<br />
<br />
Damy radÄ. Damy radÄ.<br />
<br />
Na deptak dojechaÅam tylko, Å¼e z butami mogÅam siÄ przytulaÄ przez szybÄ. I to teÅ¼ z mamÄ uczyniÅyÅmy.<br />
Za to H&M byÅ czynny. O zgubo.<br />
^^<br />
<br />
-no bo mamo gÅupia byÅam. ale siÄ poprawiÄ.-<br />
-coÅ CiÄ karton nieÅºle pogieÅo<br />
-...<br />
mama wybucha Åmiechem a la wera. karton wybucha Åmiechem a la mama a la wera.<br />
mama : no wiesz bo karton. kartona pogieÅo. tektura, jarzysz?<br />
<br />
no cóÅ¼.<br />
:')))) ]]></description>
                <author>~ladyayne</author>
            </item>
          <item>
                <title>uga.</title>
                <link>http://ladyayne.deviantart.com/journal/6312529/</link>
                <guid isPermaLink="true">http://ladyayne.deviantart.com/journal/6312529/</guid>
                <pubDate>Wed, 24 Aug 2005 04:51:41 PDT</pubDate>
                
                <description><![CDATA[ miÄdzy herbatÄ<br />
a bananem z cytrynÄ i cukrem (tiramisu dla ubogich)<br />
a przeraÅ¼eniem w oczach.<br />
i nawet nie zauwaÅ¼am jak mi gorillaz mowia, ze <br />
<i>windmill, windmill for the land / learn forever hand in hand</i> po raz piÄty z rzÄdu. <br />
Ania nie zdaÅa O_o<br />
no i ku*wa klops. ]]></description>
                <author>~ladyayne</author>
            </item>
          <item>
                <title>aww</title>
                <link>http://ladyayne.deviantart.com/journal/6307827/</link>
                <guid isPermaLink="true">http://ladyayne.deviantart.com/journal/6307827/</guid>
                <pubDate>Tue, 23 Aug 2005 15:17:00 PDT</pubDate>
                
                <description><![CDATA[ poirytowana mocno.<br />
bo krzesÅo rozkÅadane drewniane.<br />
szczebelki mam juÅ¼ odciÅniÄte wszÄdzie. nie moja wina, Å¼e lubiÄ siedzieÄ w takich pozycjach z cyklu - nogi na gÅowie o_x<br />
i to karton'owe pudÅo mnie zdrzaÅºniÅo.<br />
w photoshopie pracowaÄ siÄ nie da bo paciam chwilÄ, on mi mówi, Å¼e juÅ¼ wiÄcej paciaÄ nie mogÄ ani razu bo pamiÄci zbrakÅo. ani napisaÄ literki. ani zrobiÄ gaussian blur.<br />
i koniec zabawy, panno lalu.<br />
<br />
ale z drugiej strony to <img src="http://e.deviantart.com/emoticons/a/aww.gif" width="15" height="15" alt=":aww:" title="Aww" /><br />
:>><br />
<br />
nieopatrznie obejrzaÅam mecz i tylko siÄ zdenerwowaÅam.<br />
troszkÄ.<br />
tylko.<br />
*.* ]]></description>
                <author>~ladyayne</author>
            </item>
          <item>
                <title>sie zmie&amp;#347;ci panie.</title>
                <link>http://ladyayne.deviantart.com/journal/6300430/</link>
                <guid isPermaLink="true">http://ladyayne.deviantart.com/journal/6300430/</guid>
                <pubDate>Mon, 22 Aug 2005 19:13:31 PDT</pubDate>
                
                <description><![CDATA[ 4:13<br />
zeszÅabym na dóÅ ale ciemno i straszno.<br />
jeszcze siÄ obudzÄ i bÄdzie.<br />
nawet jeÅli leci "usterka".<br />
znowu by moÅ¼na poodglÄdaÄ na ile sposobów mozna zniszczyÄ zabytkowy kredens (urwaÄ na klatce schodowej drzwiczki albo zgubiÄ szufladÄ i nie zauwaÅ¼yÄ ). <br />
<br />
albo pyszniÄ siÄ z dumy, Å¼e juÅ¼ siÄ wymyÅliÅo jak wnieÅÄ kredens a Ci myÅlÄ i upychaja - "ciagnij jeszcze, e to ja kopne. co sie mamy ku*wa fatygowac, jakos sie przepchnie".<br />
a potem zamyjÄ triumfalnie drzwi i krzyczÄ "ZAMKÅEM !!!" *.*<br />
o kurna to ci sukces.<br />
chyba chce mi sie jednak spac.<br />
<br />
dobranoc.<br />
slodkich snow.<br />
chociaz wszyscy juz spia oprocz mnie =_=<br />
oczy mi sie zamykaja.<br />
czy slysze kroki? <br />
zabrzmialo jak scena z magbeta co to zesmy z kolezankami nakrecily film na polski. tak rzalam przy prezentacji, ze nawet granato-oczo-jebny wzrok pani n. nie zdolal mnie uciszyc.<br />
"juzem ci ja czuwal przez dzien caly i przekonac sie o prawdzie twego twierdzenia nie moge"<br />
moja pierwsze kwestia xD ^^<br />
<br />
i to nasze filmowanie lol :'))) np. kadr kiedy to monika (makbet) zabija kogos tam (nie wiem kogo bom nie czytala) i tu gosia z wprawa filmuje sloik wypelniony keczupek - od gory do dolu = zwloki zakrawione.<br />
szkoda, ze kasety nie mozna przetworzyc na mp3.<br />
na dol sie boje zejsc a tutaj tak sie smieje, ze pewnie i tak ich obudzilam o_O<br />
xDDD<br />
<br />
i to mnie wlasnie zadziwia. sama wpadlam na pomysl nakrecenia filmu. chociaz bylo to tak pracochlonne, czasochlonne i ambitne. dziwne.<br />
<br />
i wsciekam sie bo mi walk on ucielo. i nie powinno sie kuciac po nocy bo potem wychodzi jak wychodzi.<br />
pfu.<br />
<br />
walk on... ]]></description>
                <author>~ladyayne</author>
            </item>
          <item>
                <title>need a miracle</title>
                <link>http://ladyayne.deviantart.com/journal/6280977/</link>
                <guid isPermaLink="true">http://ladyayne.deviantart.com/journal/6280977/</guid>
                <pubDate>Sat, 20 Aug 2005 16:21:39 PDT</pubDate>
                
                <description><![CDATA[ w skrócie.<br />
kiepsko.<br />
byÅo bardzo kiepsko.<br />
ale poszÅam do lodówki.<br />
<br />
<i>now it's coming back</i><br />
licze na cud. ]]></description>
                <author>~ladyayne</author>
            </item>
          <item>
                <title>desperacko.</title>
                <link>http://ladyayne.deviantart.com/journal/6269049/</link>
                <guid isPermaLink="true">http://ladyayne.deviantart.com/journal/6269049/</guid>
                <pubDate>Fri, 19 Aug 2005 08:29:00 PDT</pubDate>
                
                <description><![CDATA[ przepraszam polutuÅ za wykasowanie tamtej notki, z Twoim komentarzem.<br />
<br />
Å¼óÅty kubek i zielono-niebieskie paznokcie.<br />
cukierkowy bÅyszczyk.<br />
(na kubku Å¼óÅtym, nie zostawia Åladu, pierdolenie)<br />
<br />
i wszystko wrÄcz odwrotnie proporcjonalne.<br />
jestem zdesperowana?<br />
lekko.<br />
rodzina siÄ bawi w aborcjÄ marzeÅ, znowu.<br />
oni tak lubiÄ. jak mi siÄ zachcÄ "nowego dziecka" to oni cyk. i nie ma.<br />
za 2 tygodnie bÄdÄ dorosÅa. przecieÅ¼..<br />
i nie wiem czy warto siÄ rzucaÄ.<br />
i walczyÄ.<br />
walczyÄ powinno siÄ do koÅca, co?<br />
ano..<br />
<br />
i rzucam sÅuchawkÄ, z tatÄ po drugiej stronie.<br />
i siedze jak zakleta, nie rozumiejac co tata mowi.<br />
i pisze do justyny.<br />
i krzycze "zrozumcie mnie wreszcie".<br />
konwenanse.<br />
<br />
i sama nie rozumiem.<br />
desperacko.<br />
desssperacko.<br />
po prostu bym chciaÅa Å¼eby siÄ udaÅo.<br />
jakkolwiek to wyglÄda. ]]></description>
                <author>~ladyayne</author>
            </item>
          <item>
                <title>au&amp;#263;.</title>
                <link>http://ladyayne.deviantart.com/journal/6259925/</link>
                <guid isPermaLink="true">http://ladyayne.deviantart.com/journal/6259925/</guid>
                <pubDate>Thu, 18 Aug 2005 08:38:00 PDT</pubDate>
                
                <description><![CDATA[ nie lubiÄ TYCH dni.<br />
aÅa. ]]></description>
                <author>~ladyayne</author>
            </item>
          <item>
                <title>PILInguj si&amp;#281; dziecko.</title>
                <link>http://ladyayne.deviantart.com/journal/6243363/</link>
                <guid isPermaLink="true">http://ladyayne.deviantart.com/journal/6243363/</guid>
                <pubDate>Tue, 16 Aug 2005 13:37:28 PDT</pubDate>
                
                <description><![CDATA[ WÅaÅnie Å¼em wróciÅa. To znaczy w miÄdzy czasie zdÄÅ¼yÅam jeszcze byÄ faszerowana Åliweczkami przez dziadka i sÅodko namawiana do wiejskiego chlebka przez babciÄ.<br />
-wiejski!<br />
-nie dziÄkuje *_*<br />
-no zobacz *maca* miÄciutki!<br />
-nie dziÄkuje babciu <img src="http://e.deviantart.com/emoticons/s/smile.gif" width="15" height="15" alt=":)" title=":) (Smile)" /><br />
-a moÅ¼e jednak?<br />
-kochana babciu, nie bÄdÄ siÄ napychaÄ w domu mamy saÅatkÄ ziemniaczanÄ. babcia wie, grzeszna ona o_O<br />
-ale...<br />
-nie *______* DZIÄKUJE!<br />
<br />
xD<br />
<br />
PILIng to caÅkiem miÅy byÅ. Podobno efekty teÅ¼ miÅe. Ja tam w swojej autokrytyce to Årednio zauwaÅ¼am. Mimo tego, Å¼e wiedziaÅam, Å¼e  to metoda bezbolesna no ale tak czy owak wpadÅam w uzasadniony popÅoch jak mnie pani zapytaÅa czy choruje na serce O_O<br />
mówiÄ, Å¼e nie.<br />
ale przecieÅ¼ kaÅ¼dy gÅupi wie, Å¼e poÅowa ludzi umierajÄcych nie wie o swojej chorobie.<br />
no to mi kaÅ¼e zdjÄÄ kolczyki i pierscionek.<br />
to jak nie patrzyÅa zdjÄÅam teÅ¼ zegarek, Å¼eby zwarcia nie byÅo, wiecie.<br />
i zaÅoÅ¼yÅa mi jakÄÅ opaskÄ z elektrodÄ. nie wiem po co. <br />
UltradÅºwiÄki na twarzy to Åmieszne uczucoe. Jak po policzkach przejechaÅa to aÅ¼ tak jakoÅ.. zÄby odczuÅy.<br />
<br />
 I siÄ relaksowaÅam jak w SPA. A druga opcja ultradÅºwiÄków miÅo grzaÅa.<br />
Jak policzek hermesa.<br />
sorry :'))) luÅºne skojarzenie.<br />
niach niach niach <img src="http://e.deviantart.com/emoticons/k/kiss.gif" width="15" height="15" alt=":kiss:" title="Kiss" /><br /><br /> ]]></description>
                <author>~ladyayne</author>
            </item>
          <item>
                <title>&amp;#322;upnij pomidorow&amp;#261;</title>
                <link>http://ladyayne.deviantart.com/journal/6241247/</link>
                <guid isPermaLink="true">http://ladyayne.deviantart.com/journal/6241247/</guid>
                <pubDate>Tue, 16 Aug 2005 08:02:58 PDT</pubDate>
                
                <description><![CDATA[ Przy pomidorowej.<br />
asia: Fajna ta piosenka Flinty, ale teledysku to ja nie jarze..<br />
mama: Ke?<br />
asia: No co Ci z kajakiem majÄ do tych co siÄ tarzajÄ. Moze to symbol.. Symbole sÄ gÅupie bo nigdy nie wiem co ten symbol..to znaczy. no wiesz.<br />
<br />
I tak weszlysmy na temat symbolu. Mama mowi, ze mam uwazac, na symbole na maturze bo ona nie uwarzaÅa i potem nawet machajÄce nauczycielki, Å¼e nie ma mówiÄ co poeta myÅlaÅ tylko co ona myÅli nie pomogÅy.<br />
W tej chwili miaÅam wizjÄ. TakÄ wiecie jak w filmach. Wszystko w okoÅ bohatera wyciszone, pokazujÄ jego strapionÄ minÄ, nad gÅowÄ chmurka a w chmurce "looking forward".<br />
No i widzÄ tÄ N****** (nie bojmy sie tego slowa o_O) jak mi macha, zeby naprowadzic.<br />
Ni huhu mi macha. <br />
PrÄdzej mi pizgnie przez salÄ granatem.<br />
Co nie wydaje mi siÄ takie nieralne, znowoz x___x<br />
<br />
Lygy -> Miki miaÅ Pluta *.* a nawet ma nadal moÅ¼e?<br />
<br />
Za 1,5h bÄdÄ mnie obdzierac ze skory -_-<br /><br /> ]]></description>
                <author>~ladyayne</author>
            </item>
          <item>
                <title>city of co&amp;#347;tam</title>
                <link>http://ladyayne.deviantart.com/journal/6235395/</link>
                <guid isPermaLink="true">http://ladyayne.deviantart.com/journal/6235395/</guid>
                <pubDate>Mon, 15 Aug 2005 15:15:38 PDT</pubDate>
                
                <description><![CDATA[ PijÄ sobie herbatÄ z Goofiego (taki kubek). Goofy zawsze mnie rozczulaÅ, bo on jakiÅ taki biedny jest. No i ma psa Pluto. To rozczula mnie podwójnie.<br />
To tak jak siÄ wybiera breloczek ten, który jest ostatni bo on czuje sie samotny (moja siostra lol). <br />
ta, wiem :')<br />
<br />
Jest lepiej niÅ¼ wczoraj o tej porze ( ;__; ), a moÅ¼e na przykÅad gorzej niÅ¼ bÄdzie jutro, ha.<br />
RozwaÅ¼am gÅoÅno dlaczego list mi do chan nie doszedÅ a taki fajny napisaÅam. Bo pisaÅam podczas MTV Icon z Coldplay wiÄc siÄ rozumie. Podejrzewam, Å¼e wredne pocztowiarki (ke?) mi odpakowaÅy i zjadÅy z ciekawoÅci bo narysowaÅam na kopercie : z jednej strony ludzika trzymajÄcego w Åapkach serduszko a z drugiej takiegoÅ¼ samego z drogowskazem "karton -> chan".<br />
CzÅowiek siÄ poci i poci a tutaj mu potem...<br />
AÅ¼ by to no.<br />
<br />
Jestem jakaÅ niedopieszczona. Kurde lepie siÄ do misia. MiÅ mnie zna bo juÅ¼ koegzystujemy kupÄ lat. Nawet siÄ nie obraÅ¼a jak co rano z niewyjaÅnionych powodów (hm...) znajduje siÄ w drugim koÅcu pokoju.<br />
<br />
I creyek (justyna) mnie na skype dopadÅa. jeah! <br />
<br />
mama: leci "city of coÅtam" i to chyba u2 bo asi cos sie stalo.<br />
justyna: ale zes odkryla *___*<br />
ohoho. <br />
no patrzcie je.<br /><br /> ]]></description>
                <author>~ladyayne</author>
            </item>
          <item>
                <title>czerwone cary i inne</title>
                <link>http://ladyayne.deviantart.com/journal/6225188/</link>
                <guid isPermaLink="true">http://ladyayne.deviantart.com/journal/6225188/</guid>
                <pubDate>Sun, 14 Aug 2005 13:21:37 PDT</pubDate>
                
                <description><![CDATA[ Zimno mi. ChodzÄ po domu, co dopiero odkleiÅam siÄ od kaloryfera na korytarzu. Herbatka nie grzeje.<br />
Koniec Åwiata idzie *__*<br />
<br />
Wczoraj po dajÄcym do myÅlenia sms'ie od taty poszÅam, rozÅoÅ¼yÅam "Biologia czÄÅÄ 2 - poziom rozszerzony", wyjeÅam zeszyt i takie tam mÄdre rzeczy. Mobilizacja sto procent.<br />
I taka byÅam zmobilizowana aÅ¼ do chwili aÅ¼ mi wzrok nie zjechaÅ na podÅogÄ gdzie to leÅ¼aÅa ksiÄÅ¼ka, którÄ tata czyta "Stalin. Dwór czerwonego cara". No i musiaÅam sobie wyszukiwaÄ najciekawsze fragmenty.<br />
Jak to pÅakaÅ nad trumnÄ Nadii i jak siÄ dusiÅ na kanapie a wszyscy siÄ cieszyli.<br />
I sekundy przed zgonem otworzyÅ oczy i przejechaÅ wzrokiem peÅnym grozy po tych wszystkich MoÅotowach, Chruszczowach, córkach SwietÅanach i tak dalej.<br />
Tak siÄ przeraziÅam i zafascynowaÅam, Å¼e no juÅ¼ do biologii gÅowy nie miaÅam, rozumiecie.<br />
<br />
"Telewizja rosyjska krÄci film o dobroci Stalina. Jedno z ujÄÄ: do Stalina podchodzi dziecko i prosi:<br />
-Wujku, daj cukierka.<br />
-Spierdalaj ! - krzyczy Stalin<br />
W tym momencie kamera bÅyskawicznie filmuje wielkÄ planszÄ z napisem:<br />
"A mogÅ zabiÄ ! ""<br />
<br />
exactly O_O ! ciesz sie dziecko, bo wujcio Stalin byÅ nieÅºle poje*any, Å¼e tak powiem grzecznie.<br />
<br />
<img src="http://e.deviantart.com/emoticons/l/lonely.gif" width="39" height="18" alt=":lonely:" title="Lonely" /><br /><br /> ]]></description>
                <author>~ladyayne</author>
            </item>
          <item>
                <title>i te pe</title>
                <link>http://ladyayne.deviantart.com/journal/6209496/</link>
                <guid isPermaLink="true">http://ladyayne.deviantart.com/journal/6209496/</guid>
                <pubDate>Fri, 12 Aug 2005 16:56:04 PDT</pubDate>
                
                <description><![CDATA[ dlaczego jak mi ktoÅ pisze TAKIE rzeczy w prywatnych wiadomoÅciach to musi byÄ z zagranicy (nie pisze nacji bo juÅ¼ mi jeden z tekstem po polsku wycieciaÅ o_O) i no cóÅ¼.<br />
i wiadomo :')<br />
<br />
jak sie karton Åmieje to niecaÅkiem znaczy, Å¼e ma siÄ z czego.<br />
jak mu kanapy wibrujÄ i tak dalej.<br />
na jeÅºdzca i w punkcie X (nie G - pamiÄtajcie!).<br />
oÅ¼ by to.<br />
Justyna tarza siÄ po kanapie i myÅli czy iÅÄ na godzinÄ spaÄ czy medytowaÄ z kartonem.<br />
Medytuj, proszÄ.<br />
Bo Ona o 3:30 wstaje z tatÄ i jadÄ caÅkiem far away.<br />
I mi coraz mocniej serce Åciska.<br />
Ze smutku.<br />
Ale moja wina.<br />
PamiÄtamy.<br />
<br />
Jam nie na gg bo u siostry. Jak juÅ¼ wspomniaÅam.<br />
Dobranoc.<br />
Pa tu Ju tu.<br />
Heh.<br />
<br />
MÄtliki to mamy rodzinne.<br />
<img src="http://e.deviantart.com/emoticons/k/kiss.gif" width="15" height="15" alt=":kiss:" title="Kiss" /><br />
<img src="http://e.deviantart.com/emoticons/h/heart.gif" width="15" height="13" alt=":heart:" title="Heart" /><br />
i te pe.<br />
pojadÄ sobie do trolla czy coÅ.<br /><br /> ]]></description>
                <author>~ladyayne</author>
            </item>
          <item>
                <title>wieczorami kartony bredz&amp;#261;.</title>
                <link>http://ladyayne.deviantart.com/journal/6208840/</link>
                <guid isPermaLink="true">http://ladyayne.deviantart.com/journal/6208840/</guid>
                <pubDate>Fri, 12 Aug 2005 15:35:29 PDT</pubDate>
                
                <description><![CDATA[ Justyna lata jak ogÅupiaÅa w poszukiwaniu ubraÅ w których to bÄdzie siÄ mogÅa zaprezentowaÄ na wystawnym przyjÄciu urodzinowym cioci M., Å¼e ona niby z wielkiego Åwiata (oj dziecino). A ja latam za niÄ. Bo w koÅcu moja siostra. I zaleÅ¼y Å¼eby zrobiÅa wraÅ¼enie w tych swoich jeansach i szpilkach jak rakiety (och) i Å¼akieciku.<br />
Tylko szkoda, mimo wszystko nadal, Å¼e ja.. No wiadomo.<br />
<br />
ZostaÅam zawiadomiona, Å¼e mnie bÄdÄ peelingowaÄ. Peeling *jaki????*. Peeling kawitacyjny. Co to ma mnie uczyniÄ piÄkna, gÅadkÄ i powabnÄ. JakoÅ mnie i tak ogarnia przeraÅ¼enie *wspomnienia*, Å¼e niedaj BoÅ¼e *Jezu!* by mogÅo siÄ staÄ potem jak 1 czerwca *krzyczy*. Ale siÄ staÄ nie moÅ¼e bo tak siÄ mam oczyszczaÄ mówi ciotka co to dermatologiem jest.<br />
trza sÅuchaÄ x___x<br />
No i jak wiemy potem mnie potraktuja jesienia laserem *Jezu! Jezu!* i juz w ogole ma byc po problemie.<br />
Sie zobaczy.<br />
<br />
To ja ide bo chanek mi pisze. A ja w transie to nie odpisuje.<br />
Oj Ty bad kartonisiu. Ty.<br />
<br />
7 dniiiiiiiiiiiiiiiii. Albo 6 jak Wercia orzecze.<br />
oj niach niach i <img src="http://e.deviantart.com/emoticons/h/heart.gif" width="15" height="13" alt=":heart:" title="Heart" /> i <img src="http://e.deviantart.com/emoticons/k/kiss.gif" width="15" height="15" alt=":kiss:" title="Kiss" /> i <img src="http://e.deviantart.com/emoticons/h/hug.gif" width="38" height="15" alt=":hug:" title="Hug" /> i inne tam.<br />
:'))<br /><br /> ]]></description>
                <author>~ladyayne</author>
            </item>
          <item>
                <title>radosne perspektywy k.</title>
                <link>http://ladyayne.deviantart.com/journal/6204850/</link>
                <guid isPermaLink="true">http://ladyayne.deviantart.com/journal/6204850/</guid>
                <pubDate>Fri, 12 Aug 2005 06:21:14 PDT</pubDate>
                
                <description><![CDATA[ Czytam "Siedem lat w Tybecie" Harrer'a i udaje inteligentnÄ. Wczoraj pierwszy raz od tygodnia zasnÄÅam mniej wiÄcej w granicach godziny od poÅoÅ¼enia siÄ spaÄ.<br />
MoÅ¼e dlatego, Å¼e rozmyÅlaÅam o szarych adidaskach na wystawie deptakowej co to niby mamy z mamÄ siÄ wybraÄ po nie jak tata i creyek pojadÄ far away from here.<br />
<br />
I patrzÄ jak ÅadujÄ w ogórka te wszystkie rosoÅy z makaronem w puszce i spiwory i jak tata podÅÄcza nowy zbiornik z wodÄ do ogórkowej umywalki i sobie przypominam rok temu jak byÅo fajnie. I ten ogórkowy zapach. To niby stÄchlizna. A kurde Åadna.<br />
I myÅlÄ, Å¼e bÄdÄ siÄ wspinaÄ i podziwiaÄ i zdjÄcia robiÄ. I, Å¼e bÄdÄ staÄ na takim Giewoncie i, Å¼e wiatr bÄdzie im rozwiewaÅ wÅosy. I, Å¼e potem bÄdÄ schodziÄ leÅnymi korytarzami.<br />
<br />
Ja nie mam perspektyw.<br />
No moÅ¼e jednÄ.<br />
Hyhy.<br />
<br />
Cem na Coldplay tak apropo.<br />
*___*<br /><br /> ]]></description>
                <author>~ladyayne</author>
            </item>
          <item>
                <title>Give me a little bit of memories</title>
                <link>http://ladyayne.deviantart.com/journal/6198114/</link>
                <guid isPermaLink="true">http://ladyayne.deviantart.com/journal/6198114/</guid>
                <pubDate>Thu, 11 Aug 2005 12:56:45 PDT</pubDate>
                
                <description><![CDATA[ Mama powyciÄgaÅa listy od 8 letniej Asi i 6 letniej Justyny z kolonii.<br />
lol.<br />
<br />
                                      PISOWNIA ORYGINALNA !!! :'))<br />
<br />
list nr 1<br />
"Kochana Mamusiu i Tatusiu! TÄnsknie za wami bardzo ale jakoÅ Å¼yje. Pokuj jest Åadny ÅuÅ¼ko drewniane a caÅa reszta caÅkiem Åadna. ZadzwoÅciÄ do nas w czwartek. Mamusiu kiedy to pisaÅam Åezki mi leciaÅy. Tatusiu i Mamusiu chce do was jechaÄ, chce do was jechaÄ. Asia.<br />
Od Justyny. Justyna niewie co powiedzieÄ awiec muwi, Å¼e tÄnskni za wami i, Å¼e jest fajnie."<br />
<br />
list nr 2<br />
"Mamusiu i Tatusiu! Na koloni fajnie. Mam lekie kÅopoty zgubiÅam tom portmonetkÄ od wujka Andrzeja. No ale myÅle, Å¼e siÄ znajdzie. TÄnsknie no ale wiem, Å¼e bardzo niedÅugo siÄ spotkamy. <br />
Od Justynki - Justynka tÄnskni no ale przesyÅa pozdrowienia"<br />
<br />
list nr 3<br />
"Mamusiu i Tatusiu! TÄnsknie za wami. Na Ånierzce byÅo fajnie po drodze byliÅmy w  "Strzesze akademickiej", w "Samotni" i tylko przeszliÅmy przez "ÅwiÄtynie wang". No ale pani Ewa powiedziaÅa, Å¼e jeszcza tam pójdziemy. No to dozobaczenia.<br />
Od Justynki - pówi, Å¼e na koloni fajnie. Å»e tÄnskni za wami bardzo. Macie odniej gorÄce pozdrowienia a zresztom ja tesz przesyÅam pozdrowienia"<br />
<br />
xDDDDD czyÅ¼ to nie sÅodkie ^^ ?<br /><br /> ]]></description>
                <author>~ladyayne</author>
            </item>
          <item>
                <title>let's sleep</title>
                <link>http://ladyayne.deviantart.com/journal/6195233/</link>
                <guid isPermaLink="true">http://ladyayne.deviantart.com/journal/6195233/</guid>
                <pubDate>Thu, 11 Aug 2005 06:43:26 PDT</pubDate>
                
                <description><![CDATA[ Za górami, za lasami w pewnej Årednio uroczej miejscowoÅci na S. Å¼yÅa równie Årednio urocza (chociaÅ¼ pewnie bardziej niÅ¼ miasto na S.) K.<br />
<br />
Dawno nie miaÅam tak przeraÅºliwie doÅujÄcego wieczoru. DarÅam siÄ, Å¼eby mi ktoÅ walnÄÅ patelniÄ albo czym kolwiek, Å¼ebym siÄ obudziÅa rano z amnezjÄ albo czymÅ równie wdziÄcznym.<br />
I tak puÅciÅam skÅadankÄ o nazwie "coldplay i inne" (co jedna piosenka to bardziej autodestruktywna) i sÅuchaÅam w tym zimnym pokoju, zawiniÄta w koÅdrÄ z tym wysÅuÅ¼onym 17 letnim Bolkiem.<br />
TrzÄsÅam siÄ z zimna.<br />
<br />
Po Årednio godzinie medytacji [chyba pÅakacji] walczyÅam z poduszkÄ, która nijak nie chciaÅa zrobiÄ mi dobrze [lol]. W koÅcu zwaliÅam na ziemiÄ i uwaliÅam siÄ Bolkowi na gÅowie [biedny].<br />
Tylko po to Å¼eby medytowac tak kolejne dwie godziny.<br />
O stanie kartonowym mowil jasno fakt, ze nawet nie przeszkadzalo mi, ze tak cicho w domu i, ze jak sie wslucham to prawdopodobnie uslysze kroki mordercy-gwalciciela na schodach.<br />
sie nie wsluchalam.<br />
o 4 wzielam zielony jasiek i komorke [po chuj] i poczlapalam do justyny. justyna wygospodarowala mi wlasnym cialem kawalek 5cm-5cm. jak za chwile jeszcze filon mi sie uwaliÅ na stopach to wyszlam czym predzej.<br />
i wrocilam do tego szarego pokoju.<br />
polozylam na brzuchu.<br />
patrzylam na przejasniajaca sie szarosc dworu.<br />
i zasnelam pewnie.<br />
w koncu.<br />
<br />
o_O Boze, ale ciekawe. co? jebie mi.<br />
fajnie tu bo moge pisac brzydkie wyrazy :')<br />
*_____*<br />
<br />
I'm sorry.<br /><br /> ]]></description>
                <author>~ladyayne</author>
            </item>
    </channel>
</rss>