<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>

<rss version="2.0" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:creativeCommons="http://backend.userland.com/creativeCommonsRssModule">
    <channel>
        <title>deviantART: by:wertwojtek</title>
        <link>http://search.deviantart.com/?q=by:wertwojtek&amp;section=today</link>
        <description>deviantART RSS for by:wertwojtek</description>
        <language>en-us</language>
        <copyright>Copyright 2010, deviantART.com</copyright>

        <pubDate>Fri, 01 Jan 2010 09:48:38 PST</pubDate>        
        <generator>deviantART.com</generator>
        <docs>http://blogs.law.harvard.edu/tech/rss</docs>
        <atom:icon>http://s.deviantart.com/minish/widgets/apple-touch-icon-precomposed.png</atom:icon>
        <atom:link href="http://backend.deviantart.com/rss.xml?q=by%3Awertwojtek&amp;type=journal" rel="self" type="application/rss+xml" />
                  <item>
                <title>dawno nie odzywalem sie</title>
                <link>http://wertwojtek.deviantart.com/journal/24220861/</link>
                <guid isPermaLink="true">http://wertwojtek.deviantart.com/journal/24220861/</guid>
                <pubDate>Mon, 13 Apr 2009 13:30:52 PDT</pubDate>
                
                <description><![CDATA[ wiec dawno sie nie odzywalem .<br /><br />coz zdarza sie i tak.<br /><br />moge wrzucic jakis wiersz zeby zapelnic puste pola!<br /><br />kaÅ¼dy by chciaÅ  byÄ warcabowym krÃ³lem<br />wokÃ³Å same pionki i damy<br />syta byÅa by kaÅ¼da z kontrastowych<br />burÅ¼uazji , bo krÃ³l umiaÅby<br />zadbaÄ o czarne i biaÅe naraz.<br />UstawiÅ by wszystkich tak<br />by panowaÅ pokÃ³j i dyplomacja.<br /><br />Jedyny strach warcabowego Å¼ycia<br />to, czy gracze kompensujÄc kryzys<br />zacznÄ graÄ w szachy, czy nie kupiÄ<br />nowych warcabÃ³w z Chin.<br /><br />KrÃ³l nigdy nie dopuÅci by poddani<br />stracili  bogÃ³w po obu stronach<br />planszy/szachownicy/pola bitwy<br /><br /> ]]></description>
                <author>~wertwojtek</author>
            </item>
          <item>
                <title>LOL</title>
                <link>http://wertwojtek.deviantart.com/journal/22125374/</link>
                <guid isPermaLink="true">http://wertwojtek.deviantart.com/journal/22125374/</guid>
                <pubDate>Mon, 22 Dec 2008 15:50:32 PST</pubDate>
                
                <description><![CDATA[ wlasnie sobie racalem nocnym do domu i spotkalo mnie cos wartego opisani xD<br /> wraz ze mna jechal jakis chlopak nocnym i na petli na Gorczynie wsiadl razem ze mna do innej nocki gdy wysiadlem, szedl razem ze mna i na mojej ulicy ,tej na ktorej jest moj dom, kolo spytal sie czy mam fajki- odpowiedzialem mu ze nie - na co koles wyciagna z kieszeni gaz ogluszajacy i strzelil mi w oko, troche zdezorientowany zobaczylem jak rusza na mnie, odruchem z capoeiry zaslonilem sie lokciem ,a raczej wyjebalem mu z nadgarstka w twarz (mam zadrapanie xD) , pan rabus- bo taki zapewne byl cel jego gazowej eskapady - padl na ziemie. ja w oszolomieniu wyniklym z gazu oku pobieglem do domu i z tepem przeskoczylem przez plot poczym zaczolem pukac do drzwi , ku mojemu pozniejszemu rozczarowaniu pana rabusia juz nie bylo. mam nadzieje ze pozbawilem go zebow albo chociaz mysli o kradziezy wogole lub chociaz na moim osiedlu xD<br />najfajniejszy byl dzwiek ktory wydal gdy padl na ziemie bylo to takie "ojejau" i zaaferowanie mojej mamy gdy wszedlem do domu z helikopterem w glowie i powiedzialem ze ktos chcial mnie obrabowac xD<br />dobrze ze sie tak nie  stalo bo mialem w portfelu 1000 zl (slownie tysiac polskich zlotych)  <br />dziwnie sie czuje po tej sytuacji bo to taka pierwsza akcja w moim zyciu ze jakis smieciuszek chcial mnie skrzywdzic xD<br /><br />Wesolych kurwa swiat xD<br /><br /> ]]></description>
                <author>~wertwojtek</author>
            </item>
          <item>
                <title>cienie jesieni.</title>
                <link>http://wertwojtek.deviantart.com/journal/21318702/</link>
                <guid isPermaLink="true">http://wertwojtek.deviantart.com/journal/21318702/</guid>
                <pubDate>Tue, 04 Nov 2008 13:45:14 PST</pubDate>
                
                <description><![CDATA[ CiemnoÅÄ jasnoÅÄ,<br />jasnoÅÄ ciemnoÅÄ,<br />dziecko bawi siÄ przy Åwiecy<br />w pokoju.<br /><br />DzieÅ dobry panie profesorze,<br />jak siÄ ma jaÅniepan?<br /><br />Postacie oÅ¼ywione  idÄ w mrok<br />oddalane rÄkÄ latoroÅli.<br /><br />Zapomniane, ginÄ pochÅoniÄte<br />przez szarÄ masÄ deszczu,<br />na ulicach smutek.<br /><br />W mgÅach czajÄ siÄ marzenia.<br /><br /> ]]></description>
                <author>~wertwojtek</author>
            </item>
          <item>
                <title>czasomatografia</title>
                <link>http://wertwojtek.deviantart.com/journal/20355058/</link>
                <guid isPermaLink="true">http://wertwojtek.deviantart.com/journal/20355058/</guid>
                <pubDate>Sat, 06 Sep 2008 09:59:04 PDT</pubDate>
                
                <description><![CDATA[ na fotografii wyplowialej<br />starej zzolklej poniszczonej<br />widac grupe ludzi<br />teatralna to najwyrazniej sfora.<br /><br />kazdy z sfotografowanych<br />zyl kiedys nie tak daleko<br />nie tak odlegle w czasie<br /><br />dzis kazdy juz nikt.<br />wszyscy w proch zmienieni<br /><br />dzis mowia do nas  <br />zastalymi pozami, mina i gestem<br />wzrok wpatrzony w fotografa<br />nekromantyczny stoper.<br /><br />idac pod golym niebem<br />patrze w niebosklon<br />okala on mnie ja jego wzrokiem<br />i tak jak ja dla niego bliski<br />tak on dla mnie tak daleki<br /><br />pomimo ze widok ten jest mi wszystkim<br />wiem ze gdy ktos bylby tam bylbym malenki.<br /><br /> ]]></description>
                <author>~wertwojtek</author>
            </item>
          <item>
                <title>wierszy z ostatnich dni</title>
                <link>http://wertwojtek.deviantart.com/journal/19990658/</link>
                <guid isPermaLink="true">http://wertwojtek.deviantart.com/journal/19990658/</guid>
                <pubDate>Sat, 16 Aug 2008 16:09:03 PDT</pubDate>
                
                <description><![CDATA[ 16.08.08<br />najbardziej gdy odziewam senny garnitur<br />z kaszmiru szlafmycowego<br />lubie czuc zapach deszczowego powietrza<br /><br />wtedy ukladajac sie do lotu<br />pozostawiam stadnie zebrane matki i dzieci <br />zegnajace swoich mezow odchodzacych<br />w zapomnienie<br /><br />bo lot przez chmury nawet w najgorsza pogode<br />zawsze ma pyszny obiad i herbatke <br />od stewardesy ,a moze to od mamy<br /><br />mimo licznych turdulencji <br />uciekam od bagazy wniesionych na poklad<br />bo <br /><br />pomarszczona kora mozgowa<br />spasc musi wszystko w przepasc gdy ja<br />ogladam jej piekne widoki skads nad.<br /><br /><br />15.08.08<br />gdy w roznych miejscach spostrzeglismy w sobie nas samych nawzajem<br /><br />gdy wyrownaly sie oddechy w jeden wspolny choc udawalismy ze spimy<br />kroczac po rozzarzonych weglach boso w trudnych emocjach<br /><br />wszystko ustalo wraz z polaczeniem naszych ust <br />zagraly serca a zapach przestal istniec <br /><br />nie chce stracic sluchu , przypiec sobie stop.<br />pomimo ze gram glosniej , balansuje w ogniu<br /><br />pochopne wnioski pokomplikowaly swiat<br />bo walcze z realnymi oczywistosciami<br /><br />boje sie ze to tylko lub az nadto<br />gdzie pierdolona elektrycznosc?!<br /><br />13.08.08<br />polkolisty niebosklon jak<br />lancuszek oplatajacy jej szyi <br /><br />pospadaly krysztalowe korale<br />z nici na bezkresne sukno<br /><br />patrzny ksiazyc i slonce<br />wpisane w kolo ze srebra i zlota<br /><br />to jednak nic nie znaczy <br />najwazniesze jest cykanie <br />wplatajace w ta noc przestrzen<br /><br />bo swiadectwem to<br />ze my gdzies w srodku<br /><br />oraz:<br /><br />w mozdzierzu zduszone ropuchy <br />oczy bazyliskow juz w potrawce<br /><br />czuc mozna siarczysta won,<br />szept ognia i bulkot mazi<br /><br />mrok wciaz skrada sie <br />w cieniu w ukryciu<br /><br />a my wciaz <br />a my dalej w tym lesie<br />w tej samej gluszy<br />tu i dawno temu <br /><br /><br />reasumujac: cos sie ze mna dzieje<br /><br /> ]]></description>
                <author>~wertwojtek</author>
            </item>
          <item>
                <title>Ewo.</title>
                <link>http://wertwojtek.deviantart.com/journal/18930812/</link>
                <guid isPermaLink="true">http://wertwojtek.deviantart.com/journal/18930812/</guid>
                <pubDate>Thu, 19 Jun 2008 13:24:08 PDT</pubDate>
                
                <description><![CDATA[ wszystko ulega zmianie<br />nawet gora ulegnie<br /><br />rozne jest przyspieszenie<br />nie "g" a "e"<br /><br />to jak magnetowid <br />bez revise, ktore w pamieci<br /><br /> ]]></description>
                <author>~wertwojtek</author>
            </item>
          <item>
                <title>a ot tak </title>
                <link>http://wertwojtek.deviantart.com/journal/18244576/</link>
                <guid isPermaLink="true">http://wertwojtek.deviantart.com/journal/18244576/</guid>
                <pubDate>Fri, 09 May 2008 15:56:14 PDT</pubDate>
                
                <description><![CDATA[ Wieczorem ludzie<br />upici sa szczesliwi<br />przebijaja sie przez<br />palete szarych barw<br />zapominajac o prochowcu<br /><br />I jak tu pisac <br />o rzeczach wielkich<br />skoro zabawy plebejuszy<br /><br />A ksiezyc na to patrzy<br />w jego pamieci <br />jeszcze Bog<br />ludzie zmarnowali<br />Jego czas<br /><br /> ]]></description>
                <author>~wertwojtek</author>
            </item>
          <item>
                <title>***</title>
                <link>http://wertwojtek.deviantart.com/journal/18115030/</link>
                <guid isPermaLink="true">http://wertwojtek.deviantart.com/journal/18115030/</guid>
                <pubDate>Thu, 01 May 2008 09:45:21 PDT</pubDate>
                
                <description><![CDATA[ Kiedy zrozumialem ze w zrenicach wokol<br />w czerni doszukac mozna kosmosu<br />odmentow chaosu<br /><br />Wtedy przestalem sie bac spojrzec w lustro<br />a mojej duszy nie porwie fotograf<br /><br />Bo w odbiciu,fotografii nieuchwytnym<br />------------------------------------------------<br />wszedzie warto szukac wartosci<br />gdy ja zaczniemy dostrzegac<br />inni zobacza ja w nas<br /><br />"Badzmy zmianami ktorych chcemy skutki" Dalaj Lama<br /><br /> ]]></description>
                <author>~wertwojtek</author>
            </item>
    </channel>
</rss>